Czy Ruch Chorzów zwolni dziś Jose Mari Bakero?

24.02.2012
Lech Poznań nie może sobie pozwolić dziś na stratę punktów w Chorzowie. Ruch do tego meczu przystąpi osłabiony brakiem Marcina Malinowskiego, który trenuje indywidualnie.
Bakero wie, że ma nóż na gardle. Powinien z Ruchem wygrać, jeśli chce pozostać w Poznaniu. - Od kiedy tu jestem, prawie każdy mecz jest dla mnie o być, albo nie być. W pracy trenera, nigdy nie wiesz do końca, co się może wydarzyć. Nie mam wpływu na doniesienia medialne z ostatniego tygodnia. Nigdy nie myślę: „Jutro może być moim ostatnim dniem". Dzisiaj wciąż tu jestem, więc rozumiem, że mam poparcie - powiedział hiszpański trener przed meczem z Ruchem.
 
Bakero został zapytany, kiedy po raz ostatni spotkał się z właścicielem klubu, Jackiem Rutkowskim. - Rozmawialiśmy tuż przed naszym wyjazdem do Hiszpanii- odpowiedział. Szkoleniowiec usłyszał, że musi dobrze wystartować wiosną, a decydujące będą trzy pierwsze spotkania wiosenne. „Przegląd Sportowy” twierdzi, że nie mógł żadnego nie mógł przegrać, a potknął się już z Bełchatowem. Ewentualna porażka z Ruchem pewnie przesądzi o jego losie.

Ruchowi będzie o tyle trudniej, że przystąpi do tego meczu najpewniej bez Marcina Malinowskiego, który wczoraj trenował indywidualnie. Dziś drużyna miała rano tylko rozruch.
źródło: SportSlaski.pl / Przegląd Sportowy

Przeczytaj również