Czy reprezentant z Ruchu zatrzyma kadrowicza z Lecha?

20.11.2009
- Rozmawialiśmy z Robertem Lewandowskim, śmialiśmy się, że z Kanadą gramy razem i zrobimy na boisku wszystko dla siebie, za to w sobotę nie będzie przelewek - opowiada obrońca Ruchu.
Sadlok dziś będzie normalnie trenował z "Niebieskimi". Wczoraj miał dzień wolnego. - Dogadałem się z naszym szkoleniowiec, Waldemarem Fornalikiem, że odnowę biologiczną po powrocie z kadry zrobię we własnym zakresie. Wybrałem się więc w swojej miejscowości na basen. Skorzystałem z jacuzzi i sauny. Organizm się powoli regeneruje. Trener może na mnie liczyć - melduje 20-latek.

Wywiad z Maciejem Sadlokiem: Tłuczą mi do głowy, abym wyjechał >

Podczas zgrupowania reprezentacji Sadlok miał okazję dokładnie przyjrzeć się Lewandowskiemu, który będzie jego rywalem we Wronkach. - I przyznam, że obserwowałem uważnie Roberta, zbierałem informację na jego temat. Czy się przydadzą? Zobaczymy już jutro - mruży oko Maciej i zapewnia, że choć w Grodzisku Wielkopolskim był czas na żarty z Lewandowskim, to boisku nie pozwoli, aby gracz Lecha był w dobrym humorze. - Na 90 minut zapominamy o tym, że razem byliśmy na kadrze. Nie odpuszczę mu ani metra - zaznacza.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również