Czy Polonia jest w ogóle potrzebna Bytomiowi?

23.11.2012
- Bardzo potrzebna. 50 biur promocji przy prezydencie może pracować przez 50 lat, a nie wypromuje miasta tak skutecznie, jak klub grający w ekstraklasie, czy choćby w I lidze - mówi Damian Bartyla.
Były prezes klubu z Olimpijskiej, a obecny prezydent Bytomia, widzi w sporcie ogromny potencjał. - Nie wiem, czy jest jakaś inna dziedzina życia - w kulturze albo sztuce na przykład - która jest w stanie cyklicznie na biletowaną imprezę ściągać 8-10 tysięcy ludzi. Myślę, że nie. A piłce nożnej się to udaje; i udawało w minionych latach Polonii - mówi były sternik klubu.

Miasta nie stać na samodzielną budowę stadionu, choć teraz jest to znacznie tańsze niż jeszcze kilka lat temu. Damian Bartyla twierdzi, że trzeba przełamywać stereotypy i opory mieszkańców. Podaje przykłady, gdzie za granicą dwa zwaśnione klubu korzystają z jednego stadionu.

Na razie jednak Polonia ma olbrzymi problem sportowy. Wiele wskazuje na to, że za rok może być w II lidze, czyli na trzecim poziomie rozgrywkowym. Dokładnie na tym samym, kiedy 10 lat temu Bartyla zaczął działać w klubie. - Pokazaliśmy wtedy, że bez zaangażowania władz miasta można awansować do ekstraklasy. Teraz, kiedy prezydent się angażuje - bo wie, jak można i należy pomóc - ten powrót do elity może być jeszcze szybszy.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również