Czy Piast Gliwice będzie miał problemy z murawą jak Lech Poznań?

13.03.2012
W sobotę Piast Gliwice rozegrał na swoim stadionie ostatni mecz sparingowy przed rundą wiosenną. W nie najlepszym stanie była murawa. Dlaczego? Odpowiada prezes klubu, Józef Drabicki.
Zawiniła firma, która nawozi murawę. Okazało się, że "przedobrzyła" jeszcze w rundzie jesiennej. - Wykonała dwa nawożenia w ciągu 10 dni. Doszło do przesilenia i spalenia trawy. Stąd jej dziwny kolor. Wyglądało to nieciekawie - przyznaje prezes. Trawa została już wyszczotkowana i nawieziona. Na ligę ma być już gotowa.

W Gliwicach nie obawiają się, by mieli mieć problemy z murawą jak w Poznaniu, gdzie co jakiś czas trzeba na nowo zmieniać płytę. Konsekwencji wobec tego, który "przedobrzył" nie będą wyciągane.

- Nie tak należy reagować. Poza tym nie mamy odpowiednich środków z powodów formalnych. Stadion został nam przekazany w tym roku. Uważamy, że jeden błąd każdemu może się zdarzyć, a druga strona ma dobre intencje - mówi Drabicki.
źródło: SPORT

Przeczytaj również