Czy Odra dotrwa do końca rozgrywek?
19.10.2010
- Jest bardzo źle, ale proszę mnie nie pytać, czy dotrwamy do końca roku. Najgorsze jest to, że
wierzyciele pchają się drzwiami i oknami. Wszyscy chcą kasę już teraz, zaraz. Nikt nie chce podpisywać kolejnych pism ugodowych - mówi przewodniczący rady nadzorczej spółki Odra, Andrzej Surma.
Łączna suma zadłużenia klubu, które sięga drugiej połowy 2009 roku, może wynosić nawet 6 mln zł. Czescy właściciele mają środki na bieżącą działalność. Do końca roku zamierzają wyłożyć 1,1 mln zł (ta kwota może się zwiększyć o 200 tys. zł, jeśli Victoria Żiżkow zapłaci za transfer Mateusza Słodowego). Dziś nie są jednak w stanie wyłożyć więcej. Finansową ofensywę planują dopiero na styczeń, jak pisze "Przegląd Sportowy".
wierzyciele pchają się drzwiami i oknami. Wszyscy chcą kasę już teraz, zaraz. Nikt nie chce podpisywać kolejnych pism ugodowych - mówi przewodniczący rady nadzorczej spółki Odra, Andrzej Surma.
Łączna suma zadłużenia klubu, które sięga drugiej połowy 2009 roku, może wynosić nawet 6 mln zł. Czescy właściciele mają środki na bieżącą działalność. Do końca roku zamierzają wyłożyć 1,1 mln zł (ta kwota może się zwiększyć o 200 tys. zł, jeśli Victoria Żiżkow zapłaci za transfer Mateusza Słodowego). Dziś nie są jednak w stanie wyłożyć więcej. Finansową ofensywę planują dopiero na styczeń, jak pisze "Przegląd Sportowy".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku