Czy obrońcom Ruchu uda się zatrzymać Andrzeja Niedzielana?
03.10.2010
Niedzielan przez cały ubiegły sezon reprezentował barwy Ruchu. Odzyskał wysoką formę, którą na boiskach ekstraklasy imponował przed wyjazdem do Holandii. Zimą otrzymał konkretną propozycję z Polonii Warszawa. Postanowił jednak zostać w Chorzowie, czym zaskarbił sobie ogromną sympatię kibiców "Niebieskich". Ci liczyli, że latem Niedzielan przedłuży kontrakt. Nie doszło do tego. Działacze klubu z Cichej tłumaczyli, że nie byli w stanie zaoferować pieniędzy, których oczekiwał napastnik. Ten wybrał więc propozycję Korony. W Kielcach nie żałują ani złotówki! "Wtorek" w siedmiu kolejkach tego sezonu strzelił już siedem bramek, co zaowocowało powołaniem do kadry.
- Największym atutem Andrzeja jest szybkość. Do tego dochodzi skuteczność, bo ostatnio prawie wszystkie okazje wykorzystuje. A dochodzi do nich z dużą łatwością. Cóż, musimy mu uprzykrzyć życie jak to tylko możliwe - mówi Maciej Sadlok. 21-letni obrońca utrzymuje stale kontakt z Niedzielanem. Czy ma jakiś sposób, jak zatrzymać starszego kolegę? - Andrzej nie lubi, kiedy obrońca jest blisko i nęka go przez cały mecz - zdradza.
Niedzielan przyjęcia w Chorzowie nie musi się obawiać. Kibice nadal mają o nim dobre zdanie. Dziś będą raczej brawa i ciepłe słowa, aniżeli gwizdy. - Nigdy nie paliłem za sobą mostów. Groclinu już nie ma, ale Górnik i Ruch zawsze będą mi się kojarzyły z klubami, w których dostałem swoją szansę i ją wykorzystałem - podkreśla w rozmowie z Dziennikiem "Sport" i dodaje, że po przyjeździe na Cichą koniecznie przywita się z panią Renią, która zajmuje się w Ruchu dbaniem o sprzęt sportowy.
Chorzowianie dziś o takim napastniku jak Niedzielan mogą tylko pomarzyć. Stąd wymuszona zmiana taktyki. Waldemar Fornalik najchętniej wróciłby do ustawienia z dwoma zawodnikami w ataku. Czeka jednak aż będzie miał dwóch pełnowartościowych graczy na te pozycje. - Łatwiej gra się z dwoma napastnikami, którzy absorbują rywala i odciążają linię obrony - przyznaje. Na dziś Ruch ciągle szuka optymalnego składu. A przy okazji próbuje ustabilizować formę. Na razie chorzowianie grają w kratkę, czyli tak, jak przed erą Waldemara Fornalika.
- Siedzi nam w głowach fakt, że nie potrafimy tydzień po tygodniu rozegrać dobrego meczu. Trener powtarza nam na odprawach, abyśmy wracali pamięcią do tych pozytywnych spotkań, które sugerują, że grać potrafimy. Liczę, że z biegiem czasu uwierzymy w to, gra się zazębi i pokażemy równiejszą formę - dodaje Maciej Sadlok.
Ruch Chorzów - Korona Kielce
niedziela, 17:15
sędziuje Radosław Trochimiuk (Ciechanów)
Przypuszczalne składy
Ruch: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Sadlok, Bronowicki - Grzyb, Malinowski, Pulkowski, Janoszka - Jankowski, Piech.
Korona: Małkowski - Markiewicz, Stano, Hernani, Golański - Sobolewski, Vuković, Jovanović, Edi - Korzym, Niedzielan.
- Największym atutem Andrzeja jest szybkość. Do tego dochodzi skuteczność, bo ostatnio prawie wszystkie okazje wykorzystuje. A dochodzi do nich z dużą łatwością. Cóż, musimy mu uprzykrzyć życie jak to tylko możliwe - mówi Maciej Sadlok. 21-letni obrońca utrzymuje stale kontakt z Niedzielanem. Czy ma jakiś sposób, jak zatrzymać starszego kolegę? - Andrzej nie lubi, kiedy obrońca jest blisko i nęka go przez cały mecz - zdradza.
Niedzielan przyjęcia w Chorzowie nie musi się obawiać. Kibice nadal mają o nim dobre zdanie. Dziś będą raczej brawa i ciepłe słowa, aniżeli gwizdy. - Nigdy nie paliłem za sobą mostów. Groclinu już nie ma, ale Górnik i Ruch zawsze będą mi się kojarzyły z klubami, w których dostałem swoją szansę i ją wykorzystałem - podkreśla w rozmowie z Dziennikiem "Sport" i dodaje, że po przyjeździe na Cichą koniecznie przywita się z panią Renią, która zajmuje się w Ruchu dbaniem o sprzęt sportowy.
Chorzowianie dziś o takim napastniku jak Niedzielan mogą tylko pomarzyć. Stąd wymuszona zmiana taktyki. Waldemar Fornalik najchętniej wróciłby do ustawienia z dwoma zawodnikami w ataku. Czeka jednak aż będzie miał dwóch pełnowartościowych graczy na te pozycje. - Łatwiej gra się z dwoma napastnikami, którzy absorbują rywala i odciążają linię obrony - przyznaje. Na dziś Ruch ciągle szuka optymalnego składu. A przy okazji próbuje ustabilizować formę. Na razie chorzowianie grają w kratkę, czyli tak, jak przed erą Waldemara Fornalika.
- Siedzi nam w głowach fakt, że nie potrafimy tydzień po tygodniu rozegrać dobrego meczu. Trener powtarza nam na odprawach, abyśmy wracali pamięcią do tych pozytywnych spotkań, które sugerują, że grać potrafimy. Liczę, że z biegiem czasu uwierzymy w to, gra się zazębi i pokażemy równiejszą formę - dodaje Maciej Sadlok.
Ruch Chorzów - Korona Kielce
niedziela, 17:15
sędziuje Radosław Trochimiuk (Ciechanów)
Przypuszczalne składy
Ruch: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Sadlok, Bronowicki - Grzyb, Malinowski, Pulkowski, Janoszka - Jankowski, Piech.
Korona: Małkowski - Markiewicz, Stano, Hernani, Golański - Sobolewski, Vuković, Jovanović, Edi - Korzym, Niedzielan.
Polecane
Ekstraklasa