Czy „nowe miotły” posprzątają Rekord?

14.02.2015
Prawdziwy hit czeka nas już w najbliższą niedzielę. Na dość wczesnym etapie 1/8 finału Pucharu Polski w futsalu trafili na siebie bowiem dwaj mistrzowie Polski. Były oraz ten, wciąż aktualny.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Hitowe spotkanie Clearexu oraz Rekordu, bo o tym pojedynku oczywiście mowa, rozegrane zostanie jutro o godzinie 18:00, w chorzowskiej hali przy Dąbrowskiego 113.

Faworytem meczu są mimo wszystko goście, a przyczyn ku temu można znaleźć co najmniej kilka. Clearex od wielu tygodni nie może znaleźć właściwego rytmu gry, zespół przegrywa niemalże wszystko co się da, a rozwiązanie kontraktu z Adamem Lichotą, przed kilkoma dniami, było efektem tej sytuacji.
Raczej nie należy spodziewać się, że duet trenerski Miozga – Ulfik, który poprowadzi chorzowian w dniu jutrzejszym, na tyle odmieni zespół by ten zaczął nagle grać dużo lepiej.

Historia poprzednich, pucharowych gier gospodarzy z Rekordem też nie jest atutem Clearexu. Rok temu, w ćwierćfinale, bielszczanie ograli swych rywali aż 12-3 i pomimo porażki w pierwszym meczu 0-3, to oni awansowali dalej.

Na co mogą w tej sytuacji liczyć kibice i zawodnicy gospodarzy? Nadziei należy chyba upatrywać w jesiennym zwycięstwie nad ekipą z Cygańskiego Lasu, kiedy to w ligowej potyczce zespół z Chorzowa wygrał 4-3.
Pozytywny impuls może dać również wspomniana zmiana szkoleniowców Clearexu. Czasami efekt „nowej miotły” potrafi przecież zdziałać cuda.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również