Czy młodzież Jastrzębia napsuje krwi łódzkiemu Widzewowi?

26.08.2009
- Dla młodych zawodników mecz z takim klubem jak Widzew Łódź będzie niezwykle cennym doświadczeniem - uważa trener GKS-u Jastrzębie, Jerzy Wyrobek.
Ekipa GKS-u źle wystartowała w rozgrywkach II ligi, zdobywając tylko punkt w pięciu kolejkach. Teraz zawodnikom Wyrobka przyjdzie się zmierzyć z najsilniejszym z dotychczasowych przeciwników. Do Jastrzębia na mecz pucharowy przyjeżdża, mający ekstraklasowe aspiracje, łódzki Widzew. - Nie ma takich spotkań, abyśmy traktowali je ulgowo. Jednak ostatnie mecze co trzy dni sprawiły, że część graczy jest mocno poobijanych i muszą oni trochę odpocząć. Dlatego szanse dostaną ci, którzy występowali mniej. Komfortu jednak zbyt wielkiego nie mam, gdyż nasza kadra jest wąska - mówi szkoleniowiec jastrzębian. Wolne dostaną najpewniej m.in. Tomasz Copik oraz David Gill.

Przed rokiem Jastrzębie odpadło z Pucharu Polski po horrorze z Zagłębiem Lubin. GKS prowadził już 3-0, by ostatecznie przegrać po dogrywce 3-4. - Teraz chciałbym, aby emocje były podobne do tamtego spotkania - uśmiecha się Wyrobek. - Dla naszych młodych zawodników mecz z takim klubem jak Widzew Łódź będzie niezwykle cennym doświadczeniem. Zobaczymy jak będą się prezentowali na tle silnego rywala - mówi trener II-ligowca.

W poprzednim sezonie Jastrzębie było jedynym zespołem w I lidze, który pokonał Widzew na jego stadionie. Teraz zespół skazywany na pożarcie liczy na równie dużą niespodziankę. - Doskonale pamiętam tamten pojedynek. Cała drużyna rozegrała bardzo dobre zawody. Zwłaszcza nasz bramkarz Jakub Kafka. Wtedy udało się wygrać, więc może uda się to powtórzyć? - pyta Wyrobek.

Przypomnijmy, że w Jastrzębiu Widzew zrewanżował się GKS-owi za porażkę przed własną publicznością wygrywając aż 3-0. Początek pucharowego pojedynku w środę o godzinie 17.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również