Czy Jacek Zieliński będzie mógł wystawić optymalną jedenastkę?
27.09.2012
Jacek Zieliński we wtorek w meczu z Koroną próbował oszczędzić kilku piłkarzy z podstawowego składu. - Świadomie daliśmy odpocząć kilku zawodnikom. Arek Piech zagrał, ale gdyby był korzystny wynik, to raczej by się nie pojawił na boisku - powiedział szkoleniowiec Ruchu.
Pełne 120 minut rozegrali dwaj skrzydłowi. - Miałem skurcze w miejscu, w którym jeszcze nigdy w życiu mnie one nie łapały - dziwił się Pavel Sultes i wskazywał na mięsień przywodziciela. Sporo kilometrów przebiegł również Jakub Smektała. Jak on się czuł pod koniec meczu? - Kiedy człowiek nie występuje regularnie, sił brakuje. Fajnie gra się do przodu, ale trzeba również pomóc kolegom z defensywy. A to dobrze z mojej strony już nie wyglądało. Zabrakło mi sił - przyznał "Smekti".
Nie narzekał ten, który rozegrał pełne 90 minut w sobotę i 120 minut we wtorek. - Dla naszego zdrowia nawet dobrze, że gramy z taką intensywnością - skwitował Igor Lewczuk. Dodał również, że czuje się dobrze pod względem fizycznym, a to efekt nowinek w treningach.
Co na to Jacek Zieliński? - Nie zrobiliśmy rewolucji. Ruch to specyficzna szkoła treningu. Jeśli coś zmieniliśmy, to mowa o zajęciach techniczno-taktycznych. To, że zaczynamy zapalać - cieszy, ale mamy jeszcze dużo do zrobienia - podkreślił szkoleniowiec zespołu z Chorzowa.
Pełne 120 minut rozegrali dwaj skrzydłowi. - Miałem skurcze w miejscu, w którym jeszcze nigdy w życiu mnie one nie łapały - dziwił się Pavel Sultes i wskazywał na mięsień przywodziciela. Sporo kilometrów przebiegł również Jakub Smektała. Jak on się czuł pod koniec meczu? - Kiedy człowiek nie występuje regularnie, sił brakuje. Fajnie gra się do przodu, ale trzeba również pomóc kolegom z defensywy. A to dobrze z mojej strony już nie wyglądało. Zabrakło mi sił - przyznał "Smekti".
Nie narzekał ten, który rozegrał pełne 90 minut w sobotę i 120 minut we wtorek. - Dla naszego zdrowia nawet dobrze, że gramy z taką intensywnością - skwitował Igor Lewczuk. Dodał również, że czuje się dobrze pod względem fizycznym, a to efekt nowinek w treningach.
Co na to Jacek Zieliński? - Nie zrobiliśmy rewolucji. Ruch to specyficzna szkoła treningu. Jeśli coś zmieniliśmy, to mowa o zajęciach techniczno-taktycznych. To, że zaczynamy zapalać - cieszy, ale mamy jeszcze dużo do zrobienia - podkreślił szkoleniowiec zespołu z Chorzowa.
Polecane
Ekstraklasa