Czy GKS Tychy zatrzyma zawodników wypożyczonych z Ruchu?

21.05.2012
Wywalczyli awans do I ligi i nie spieszno im z powrotem do Chorzowa. Bartłomiej Babiarz, Paweł Lesik, Daniel Feruga i Mateusz Struski są zawodnikami Ruchu wypożyczonymi do GKS-u Tychy.
- Czekałem na wywalczenie awansu, bo to była najważniejsza sprawa. A teraz? Kontrakt z GKS-em mam do końca czerwca, ale nie ukrywam, że chciałbym zostać w Tychach - potwierdza Bartłomiej Babiarz, który regularnie grał w GKS-ie na środku pomocy. 23-latek świetnie współpracował z dużo starszymi graczami, takimi jak Krzysztof Bizacki czy Łukasz Kopczyk. - Bo nasza drużyna to mieszanka doświadczenia z młodością. Kolektyw jest jej siłą - podkreśla Babiarz.

Bardzo dobrze w tyskim zespole czuje się Daniel Feruga. On również jest wypożyczony z Ruchu, więc klub z Chorzowa teoretycznie może dać mu kolejną szansę. - Nie ukrywam, że chciałbym spróbować swoich sił w ekstraklasie, ale z drugiej strony mam ochotę, by zagrać w I lidze w barwach GKS-u Tychy. Czuję do tego klubu duży sentyment - przyznaje "Feri". Nie wszystko jednak zależy ode niego.

O przyszłość zawodników wypożyczonych do Tychów został niedawno zapytany Waldemar Fornalik. - Będę ich oglądał na finiszu II ligi. Zobaczymy, musimy ocenić, czy będą oni mieli realną szansę gry w naszym zespole - mówił wówczas szkoleniowiec Ruchu Chorzów.

Inna sprawa, że "Niebiescy" już rok temu chcieli wymienionych zawodników sprzedać GKS-owi. Klub z Tychów wzruszał jednak ramionami i tłumaczył, że nie ma pieniędzy. Czy znajdą się środki na transfery po awansie do I ligi? Na razie mówi się o tym, że z drużyny Piotra Mandrysza odejdzie kilku zawodników.

- Jesteśmy na to przygotowani! - zapewnia prezes Henryk Drob. - Mamy koncepcję, jak powinna wyglądać drużyna w przyszłym sezonie, tak by z powodzeniem walczyła w I lidze - dodaje szef spółki Tyski Sport.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również