Czy Bartłomiej Babiarz zdąży na Wielkie Derby Śląska?

02.04.2015
- Jeśli będzie choćby cień wątpliwości, to nie dopuścimy go do gry - mówi o zdrowiu Bartłomieja Babiarza trener Ruchu Chorzów, Waldemar Fornalik. Jest jednak szansa, że zawodnik "Niebieskich" zdąży się wyleczyć.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Choć to Górnik Zabrze jest wyżej w tabeli, to w tym roku więcej punktów od "Trójkolorowych" zdobył Ruch Chorzów. "Niebiescy" ewentualnym zwycięstwem przy Roosevelta mogą wyjść ze strefy spadkowej, z kolei gospodarze od dawna walczą o to, by w końcu wygrać na własnym stadionie i zapewnić sobie byt w górnej połowie tabeli przed podziałem punktów. Stawka meczu jest więc dosyć wysoka.

Stawka stawką, ale dobrze byłoby, by piłkarze stworzyli widowisko godne 14-krotnych mistrzów Polski. - Derby tych dwóch drużyn zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem i przeważnie stały na wysokim poziomie, dostarczały sporo emocji. Myślę, że teraz będzie tak samo, a zawodnicy nie zapomną, jak dobrze grać w piłkę, przez co kibice będą ukontentowani po tym spotkaniu - mówi przed 103. Wielkimi Derbami Śląska trener Ruchu, Waldemar Fornalik.

Przerwę na reprezentację "Niebiescy" nie wykorzystali na grę kontrolną. - Przy takiej liczbie meczów sparing nie był konieczny. Tym bardziej, że druga drużyna rozgrywała spotkanie i ci, którzy grali mniej, mogli tam nadrobić ewentualne zaległości - tłumaczy Fornalik. Chorzowianie czas ten wykorzystali na regenerację i podleczenie urazów.

Jeden uraz jest jednak trochę poważniejszy i nie wiadomo, czy zostanie wyleczony do prestiżowego spotkania z Górnikiem. Chodzi oczywiście o Bartłomieja Babiarza, który kontuzji nabawił się w meczu z Zawiszą Bydgoszcz. - Powoli wraca do zdrowia. Najbliższe dni pokażą, czy będzie w stu procentach gotowy. Jeśli będzie choćby cień wątpliwości, to nie dopuścimy go do gry, nie będziemy narażać zdrowia zawodnika - podkreśla szkoleniowiec Ruchu.
 
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również