Czy atmosfera na meczach ROW-u przełoży się na ilość sponsorów?

28.08.2009
- Mogliśmy wcale nie wystartować, a spisaliśmy się naprawdę nieźle. W następnym sezonie chcemy zrobić krok, a może dwa do przodu - zapowiada prezes ROW-u, Michał Pawlaszczyk.
Żużlowcy z Rybnika dość szybko zakończyli tegoroczny sezon, ale działacze nie ukrywają jednak umiarkowanego zadowolenia. Zespół bez większych kłopotów utrzymał się w I lidze, ale nie było go stać na walkę o awans do ekstraligi. - Myślę, że można nam gratulować. Oczywiście mogło być lepiej, jednak nie ma co gdybać. Na wyniki niektórych spotkań złożyło się wiele czynników. Mogliśmy w ogóle w lidze nie wystartować, a spisaliśmy się naprawdę nieźle - cieszy się sternik klubu, Michał Pawlaszczyk.

Działacze są zadowoleni, że udało im się prawie na każdym meczu minionego sezonu zgromadzić niemal komplet widzów. - Jeśli ktoś miał wątpliwości, że w Rybniku nie ma zapotrzebowania na żużel, to udowodniliśmy mu, że tak nie jest. Pod względem organizacyjnym nie było jeszcze idealnie, ale średnia ośmiu i pół tysiąca kibiców robi wrażanie - mówi Pawlaszczyk.

Faktycznie na obiekcie RKM-u panowała na wszystkich spotkaniach znakomita atmosfera. Fani za każdym razem wracali do domów usatysfakcjonowani, nawet po przegranych pojedynkach. - Teraz chcemy to przełożyć na większą ilość sponsorów. Kilka osób przekonało się, że reklama u nas, to dobra inwestycja. Mogę ubolewać nad tym, że są duże rybnickie firmy - lista jest naprawdę długa - które w dalszym ciągu podchodzą do tego bardzo sceptycznie. Naszym zadaniem jest, aby zdecydowały się wspomóc nas finansowo - podkreśla.

Fani ROW-u, żużlowcy oraz działacze mają nadzieję, że w następnych rozgrywkach klub będzie w stanie bić się o powrót do krajowej elity. - Już rozmawiamy o kontraktach z naszymi czołowymi zawodnikami, a także tymi, którzy jeżdżą jeszcze w innych drużynach. Jeśli uda nam się zrealizować plan, który założyliśmy, to powinniśmy mieć silniejszy zespół. Bardzo chcielibyśmy w następnym sezonie zrobić krok do przodu, a może nawet dwa - zapowiada Pawlaszczyk.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również