"Czołówka zagrała dla nas, nie wykorzystaliśmy tego po raz kolejny"

18.04.2011
- Gdybyśmy strzelili bramkę w I połowie, ten wynik byłby inny. Stało się inaczej. Zdobyliśmy jeden punkt, nie wiem, czy cieszyć się z niego, czy płakać - mówi Jakub Szmatuła, bohater meczu z Dolcanem.
Nadzieje w Gliwicach rozbudził fakt, że Podbeskidzie i ŁKS zremisowały swoje mecze. - Czołówka zagrała dla nas, nie wykorzystaliśmy tego po raz kolejny. Nie wiem, co jest tego przyczyną. Coś się zacięło - wzdycha niepocieszony Szmatuła. Piast nie zdołał strzelić gola ostatniej drużynie w tabeli.

- Wychodzimy bardzo zmotywowani na każdy pojedynek. Nie zawsze osiąga się taki wynik, jaki się zakładało. W pierwszej rundzie mieliśmy sporo szczęścia, wiosną nas trochę opuściło - twierdzi bramkarz Piasta. - Nie możemy spuścić głów, teraz czeka na nas Sandecja. Zrobimy wszystko, żeby zdobyć trzy punkty. Musimy trzymać się razem, przede wszystkim dbać o dobrą atmosferę. Dzięki temu szybciej wyjdziemy z dołka i w końcu wygramy - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl / piast.gliwice.pl

Przeczytaj również