Człowiek, który wprowadził Ruch do finału
08.05.2009
Wiosną w ekstraklasie sztuka gry "na zero" z tyłu chorzowianom udała się jedynie dwukrotnie. Znacznie lepiej idzie im natomiast w Pucharze Polski. W półfinałowym dwumeczu z Legią, Ruch gola nie stracił, w czym znaczna zasługa Krzysztofa Pilarza. Po spotkaniu w Warszawie doczekał się miana polskiego... Ikera Casillasa. Podobne porównania padły wczoraj. - Te do Jana Tomaszewskiego chyba nie bardzo pasują. Daleko mi jeszcze do bramkarza, który zatrzymał Anglię - śmieje się Pilarz. - Nie ja sam powstrzymałem Legię. Pracował na to cały zespół. Mieliśmy też sporo szczęścia, które pomogło nam w kilku sytuacjach - tłumaczy 28-latek.
[url=http://sportslaski.pl/Ruch-Legia-1-0-Chorzowianie-w-finale-Zobacz-bramke,sport-slaski,8004,info.html][b]Przeczytaj relację z meczu Ruch Chorzów - Legia Warszawa 1-0 >[/b][/url]
Kolegę z zespołu komplementuje defensor 14-krotnego mistrza kraju, Rafał Grodzicki. - Cieszymy się z wysokiej formy Pilarza. Pewnie w kilku sytuacjach rywale widzieli już piłkę w siatce. Dobry występ Krzyśka uchronił nas jednak od porażki i awans do upragnionego finału stał się faktem - przyznaje Grodzicki. - Swoją drogą, jeśli obrona nie daje rady to bramkarz jest od tego, żeby nas ratować - dodaje z uśmiechem.
Zdania podziela także były piłkarz "Niebieskich", Mariusz Śrutwa. - Szybko strzelona bramka podcięła Legii skrzydła. Goście zdołali się podnieść, ale wyśmienita postawa bramkarza Ruchu odebrała stołecznym piłkarzom nadzieję na korzystny rezultat - podsumowuje Śrutwa.
Przypomnijmy, że finał Pucharu Polski zostanie rozegrany 19 maja. Na Stadionie Śląskim Ruch Chorzów zmierzy się z Lechem Poznań.
[url=http://sportslaski.pl/Ruch-Legia-1-0-Chorzowianie-w-finale-Zobacz-bramke,sport-slaski,8004,info.html][b]Przeczytaj relację z meczu Ruch Chorzów - Legia Warszawa 1-0 >[/b][/url]
Kolegę z zespołu komplementuje defensor 14-krotnego mistrza kraju, Rafał Grodzicki. - Cieszymy się z wysokiej formy Pilarza. Pewnie w kilku sytuacjach rywale widzieli już piłkę w siatce. Dobry występ Krzyśka uchronił nas jednak od porażki i awans do upragnionego finału stał się faktem - przyznaje Grodzicki. - Swoją drogą, jeśli obrona nie daje rady to bramkarz jest od tego, żeby nas ratować - dodaje z uśmiechem.
Zdania podziela także były piłkarz "Niebieskich", Mariusz Śrutwa. - Szybko strzelona bramka podcięła Legii skrzydła. Goście zdołali się podnieść, ale wyśmienita postawa bramkarza Ruchu odebrała stołecznym piłkarzom nadzieję na korzystny rezultat - podsumowuje Śrutwa.
Przypomnijmy, że finał Pucharu Polski zostanie rozegrany 19 maja. Na Stadionie Śląskim Ruch Chorzów zmierzy się z Lechem Poznań.
Polecane
Ekstraklasa