"Człowiek byłby głupi, gdyby nie słuchał kogoś takiego jak Kocian"
05.11.2013
Pod wodzą doświadczonego szkoleniowca Ruch nie przegrał siedmiu spotkań z rzędu. Co takiego zrobił były selekcjoner Słowacji? - Odbieram Kociana jako człowieka, który nie skacze i nie wrzeszczy przy linii, nie zamierza pokazywać jakim to on jest trenerem, tylko skupia się na spokojnej, systematycznej pracy na co dzień. W klubie było trochę paniki po 0:6 z Jagiellonią, on to wszystko uspokoił. Szkoleniowiec ma mocną osobowość, jest merytoryczny w swoich działaniach i to działa. Do tego zrobił coś bardzo mądrego i zaczął od defensywy. Przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław, gdy debiutował, wpajał nam, że przede wszystkim nie możemy przegrać. I to chyba była słuszna droga, bo po takiej klęsce nie da się od razu grać o zwycięstwo. Najpierw przestaliśmy przegrywać, teraz zaczęliśmy wygrywać. Nie możemy zapominać, że przed nami bardzo długi sezon, ale jak na razie trener zasługuje na gratulacje - mówi Łukasz Surma, jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy chorzowskiego zespołu.
- Człowiek byłby głupi, gdyby nie słuchał kogoś z takimi dokonaniami jak Jan Kocian -podkreśla bez zastanowienia Surma.
Kocian przejął drużynę po Jacku Zielińskim, którego ostatnim meczem w Ruchu była porażka 0-6 z Jagiellonią na wyjeździe. Mówiło się, że piłkarze i trener nie nadawali na tych samych falach. - Często ci, którzy od dłuższego znajdują się poza naszą klubową piłką - nieraz z ich własnej winy - starają się za wszelką cenę udowodnić, że to bagno, że rządzą piłkarze i tak dalej. Mam wrażenie, że w ten sposób szukają dla siebie usprawiedliwienia. Tacy ludzie powinni się uczyć od Oresta Lenczyka, który ma 70 lat i wciąż jest na topie. Jakoś umie sobie poradzić z szatnią. Trener jest tylko po to, żeby przyjść, a całą robotę odwalają za niego zawodnicy? Nie, trener też musi się wykazać, umieć radzić sobie z trudnymi charakterami. Potrafi to Lenczyk, potrafią Adam Nawałka czy Franciszek Smuda, mimo że też ma swoje lata. Trzeba brać na siebie odpowiedzialność i jechać z tym koksem. Takie narzekanie z tylnego fotela w ogóle mnie nie przekonuje i zupełnie się nim nie przejmuję - odpowiada pomocnik.
- Człowiek byłby głupi, gdyby nie słuchał kogoś z takimi dokonaniami jak Jan Kocian -podkreśla bez zastanowienia Surma.
Kocian przejął drużynę po Jacku Zielińskim, którego ostatnim meczem w Ruchu była porażka 0-6 z Jagiellonią na wyjeździe. Mówiło się, że piłkarze i trener nie nadawali na tych samych falach. - Często ci, którzy od dłuższego znajdują się poza naszą klubową piłką - nieraz z ich własnej winy - starają się za wszelką cenę udowodnić, że to bagno, że rządzą piłkarze i tak dalej. Mam wrażenie, że w ten sposób szukają dla siebie usprawiedliwienia. Tacy ludzie powinni się uczyć od Oresta Lenczyka, który ma 70 lat i wciąż jest na topie. Jakoś umie sobie poradzić z szatnią. Trener jest tylko po to, żeby przyjść, a całą robotę odwalają za niego zawodnicy? Nie, trener też musi się wykazać, umieć radzić sobie z trudnymi charakterami. Potrafi to Lenczyk, potrafią Adam Nawałka czy Franciszek Smuda, mimo że też ma swoje lata. Trzeba brać na siebie odpowiedzialność i jechać z tym koksem. Takie narzekanie z tylnego fotela w ogóle mnie nie przekonuje i zupełnie się nim nie przejmuję - odpowiada pomocnik.
Polecane
Ekstraklasa