Czesław Michniewicz: Wolę Ruch niż Legię, a Odra niech kibicuje Wiśle
10.05.2010
W europejskich pucharach wolę Ruch niż Legię
Patrząc na formę, jaką pokazały w ostatnich meczach Ruch i Legia, powiem, że prezentują obecnie bardzo zbliżony poziom. Jako reprezentanta naszego kraju w Europie wolałbym jednak "Niebieskich". Na myśl nasuwają mi się co najmniej dwa powody.
Po pierwsze, na Cichej mają stabilny skład. Jeśli nawet odejdzie któryś z podstawowych graczy, to i tak w nowym sezonie w Chorzowie wystartują bardzo podobną drużyną. Zespół z Warszawy czeka tymczasem przebudowa. Będzie nowy trener, a z nim nowi piłkarze, ale nie będzie za to czasu na zgranie się. A bez tego o dobre wyniki w międzynarodowych rozgrywkach ani rusz.
Po drugie, wiadomo, że Ruch ma swoje problemy, a taki występ na europejskich boiskach pozwoliłby pewnie część z nich rozwiązać. Prawdopodobnie pojawiliby się tam nowi sponsorzy. To byłaby świetna baza na kolejne lata. Legia jest w zupełnie innej sytuacji, bo czy zajmie na koniec sezonu to trzecie miejsce, czy nie, to i tak w przyszłym będzie walczyła o najwyższe cele. W tym sensie europejskie puchary są bardziej potrzebne w Chorzowie.
Odra niech trzyma kciuki, żeby... Wisła już jutro była mistrzem
Wodzisławianie ze Śląskiem Wrocław mogą jak najbardziej wygrać, ale z Wisłą Kraków? Jeśli mistrzostwo dla Wisły będzie zależało od meczu z Odrą, to nie wyobrażam sobie, żeby krakowianie tej potyczki nie wygrali. Dlatego w Wodzisławiu niech trzymają kciuki za to, żeby Wisła już jutro była mistrzem Polski. Wtedy do rywalizacji z Odrą przystąpiłaby na dużym rozprężeniu. Sam wiem, jak to jest.
Tak czy siak, zespół Brosza jest w najtrudniejszej sytuacji... Pamiętam, jak na początku rundy pojawił się w Wodzisławiu hurraoptymizm. Ja patrzyłem na to jednak z dużo większym dystansem. Owszem, drużyna pokazała się w paru pojedynkach z bardzo dobrej strony, ale przecież przystępowała do wiosny z dużą stratą do reszty. Niektórzy jakby o tym zapomnieli.
Piast, czyli 12 godzin w autobusie to nie przelewki
Problemem jedenastki z Gliwic jest to, że zagra jutro na drugim końcu Polski. 12 godzin w autobusie w jedną i drugą stronę to nie są przelewki. Mało tego. Arka podejmuje swoich rywali na sztucznej murawie. Gospodarze znają ją znakomicie, tymczasem dla Piasta będzie to zupełna nowość. Swoje znaczenie ma też ostatni mecz gliwiczan. Ze Śląskiem prowadzili, a jednak dali sobie wydrzeć zwycięstwo. Przed tak ważnym spotkaniem z Arką tamto niepowodzenie może trochę zachwiać równowagę psychiczną.
Cracovii czy Polonii Warszawa byłoby łatwiej wrócić niż Odrze i Piastowi
Nie chcę mówić, bez którego z zespołów liga będzie gorsza. Wiem natomiast, którym drużynom - w razie spadku - będzie najtrudniej wrócić. To Odra, Piast i Arka. Oni nie mają możnych sponsorów, którzy gwarantowaliby optymalne warunki do powrotu na boiska ekstraklasy. Nie ma tam czegoś takiego jak chociażby w Cracovii. Przypominam sobie wypowiedź profesora Filipiaka sprzed roku, kiedy to stwierdził, że jeśli jego drużyna się nie utrzyma, to zrobi, co w jego mocy, żeby już po roku wrócić na salony. Teraz podobnie byłoby pewnie w Polonii Warszawa. Bo nie chce mi się wierzyć, żeby prezes Wojciechowski opuścił klub.
Patrząc na formę, jaką pokazały w ostatnich meczach Ruch i Legia, powiem, że prezentują obecnie bardzo zbliżony poziom. Jako reprezentanta naszego kraju w Europie wolałbym jednak "Niebieskich". Na myśl nasuwają mi się co najmniej dwa powody.
Po pierwsze, na Cichej mają stabilny skład. Jeśli nawet odejdzie któryś z podstawowych graczy, to i tak w nowym sezonie w Chorzowie wystartują bardzo podobną drużyną. Zespół z Warszawy czeka tymczasem przebudowa. Będzie nowy trener, a z nim nowi piłkarze, ale nie będzie za to czasu na zgranie się. A bez tego o dobre wyniki w międzynarodowych rozgrywkach ani rusz.
Po drugie, wiadomo, że Ruch ma swoje problemy, a taki występ na europejskich boiskach pozwoliłby pewnie część z nich rozwiązać. Prawdopodobnie pojawiliby się tam nowi sponsorzy. To byłaby świetna baza na kolejne lata. Legia jest w zupełnie innej sytuacji, bo czy zajmie na koniec sezonu to trzecie miejsce, czy nie, to i tak w przyszłym będzie walczyła o najwyższe cele. W tym sensie europejskie puchary są bardziej potrzebne w Chorzowie.
Odra niech trzyma kciuki, żeby... Wisła już jutro była mistrzem
Wodzisławianie ze Śląskiem Wrocław mogą jak najbardziej wygrać, ale z Wisłą Kraków? Jeśli mistrzostwo dla Wisły będzie zależało od meczu z Odrą, to nie wyobrażam sobie, żeby krakowianie tej potyczki nie wygrali. Dlatego w Wodzisławiu niech trzymają kciuki za to, żeby Wisła już jutro była mistrzem Polski. Wtedy do rywalizacji z Odrą przystąpiłaby na dużym rozprężeniu. Sam wiem, jak to jest.
Tak czy siak, zespół Brosza jest w najtrudniejszej sytuacji... Pamiętam, jak na początku rundy pojawił się w Wodzisławiu hurraoptymizm. Ja patrzyłem na to jednak z dużo większym dystansem. Owszem, drużyna pokazała się w paru pojedynkach z bardzo dobrej strony, ale przecież przystępowała do wiosny z dużą stratą do reszty. Niektórzy jakby o tym zapomnieli.
Piast, czyli 12 godzin w autobusie to nie przelewki
Problemem jedenastki z Gliwic jest to, że zagra jutro na drugim końcu Polski. 12 godzin w autobusie w jedną i drugą stronę to nie są przelewki. Mało tego. Arka podejmuje swoich rywali na sztucznej murawie. Gospodarze znają ją znakomicie, tymczasem dla Piasta będzie to zupełna nowość. Swoje znaczenie ma też ostatni mecz gliwiczan. Ze Śląskiem prowadzili, a jednak dali sobie wydrzeć zwycięstwo. Przed tak ważnym spotkaniem z Arką tamto niepowodzenie może trochę zachwiać równowagę psychiczną.
Cracovii czy Polonii Warszawa byłoby łatwiej wrócić niż Odrze i Piastowi
Nie chcę mówić, bez którego z zespołów liga będzie gorsza. Wiem natomiast, którym drużynom - w razie spadku - będzie najtrudniej wrócić. To Odra, Piast i Arka. Oni nie mają możnych sponsorów, którzy gwarantowaliby optymalne warunki do powrotu na boiska ekstraklasy. Nie ma tam czegoś takiego jak chociażby w Cracovii. Przypominam sobie wypowiedź profesora Filipiaka sprzed roku, kiedy to stwierdził, że jeśli jego drużyna się nie utrzyma, to zrobi, co w jego mocy, żeby już po roku wrócić na salony. Teraz podobnie byłoby pewnie w Polonii Warszawa. Bo nie chce mi się wierzyć, żeby prezes Wojciechowski opuścił klub.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów