Czeski film trwa. Dostali "zielone światło", ale Odry nie przejęli...

24.08.2010
Zarząd stowarzyszenia MKS Odra Wodzisław wyraził wczoraj zgodę na sprzedaż większościowego pakietu akcji klubu czeskiej firmie Rovina. Umowa, póki co, nie została jednak parafowana. Dlaczego?
Pełnomocnicy Czechów znaleźli punkt, który wzbudził ich dyskusje. - Na razie nic nie wiem, bo nic nie jest jeszcze podpisane. Nie mogę teraz rozmawiać - nabrał wody w usta Andrzej Surma, przedstawiciel czeskiej Roviny.

Przypomnijmy, że wcześniej problemem było prawo pierwokupu akcji, które należało do Andrzeja Rojka. Ten scedował uprawnienia w tym zakresie na... prezesa Odry. Dariusz Kozielski nie miał wątpliwości, że jedyną słuszną decyzją będzie oddanie pełni władzy Czechom. Klub ma bowiem 6 milionów złotych i bez konkretnej polityki nie jest w stanie stanąć na nogi. Kryzys pogłębiały tarcia między akcjonariuszami.

Na dzisiaj zaplanowano kolejną turę rozmów. Jeśli dojdzie do podpisania umowy, to Rovina będzie w posiadaniu 68 procent udziałów w wodzisławskim klubie.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT / Gazeta Wyborcza Katowice

Przeczytaj również