Czesi nie mogą trenować Odry, bo umowy nie rozwiązał Ojrzyński

29.09.2010
Duet Czechów Erich Cvertna - Miroslav Copjak ma odpowiadać za wyniki Odry Wodzisław. Na razie obaj panowie nie wychodzą na treningi z drużyną, bo formalnie trenerem jest Leszek Ojrzyński.
Do rozwiązania umowy miało dojść wczoraj. - Umówiłem się z prezesem Zdrahalem na spotkanie, podczas którego mieliśmy się rozliczyć - mówi Ojrzyński. - Tymczasem rano pan Zdrahal zadzwonił, że jest w Pradze. Stwierdził, że spotkamy się w środę lub w czwartek, ale czy mogę mu jeszcze wierzyć? Wobec takiego rozwoju wypadków ostrzegłem czeskich trenerów, że jeżeli wyjdą na trening, poinformuję PZPN o tym fakcie i o ich nieetycznym działaniu. Ja przecież wciąż jestem trenerem Odry, bo mam ważny kontrakt - wskazuje.

Kontrakt Ojrzyńskiego w Wodzisławiu Śląskim miał obowiązywać dwa lata. - Oczywiście nie zażądam kwoty, która będzie równowartością dwuletnich zarobków, ale odszkodowanie mi się należy. Nie zgodzę się także na płatność ratalną, ponieważ mam już nauczkę w tym względzie z Rakowa Częstochowa. Gdy cała kwota pojawi się na moim koncie, wtedy podpiszę dokumenty o rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron - zapowiada szkoleniowiec.

Co na to czescy działacze? - Prezes Marek Zdrahal umówił się na spotkanie z trenerem Ojrzyńskim na środę. Wtedy rozliczy się z nim i zakończymy współpracę - oznajmia członek zarządu Odra SA, Karel Possinger.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również