"Czasami realia są dla nas trudne, robimy wszystko co możemy"

17.12.2016
- Gdybyśmy byli w takiej dyspozycji jak dzisiaj, to wiele z tych przegrywanych jedną bramką spotkań udałoby się przynajmniej zremisować albo i wygrać - stwierdził po wygranej z Wisłą Kraków trener Waldemar Fornalik.
Norbert Barczyk/Press Focus
Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem. Dopiero po przerwie Ruch Chorzów pokazał dobrą piłkę i zdołał pokonać dobrze dysponowanego bramkarza Wisły Kraków, Łukasza Załuskę. - Zagraliśmy solidny mecz. Pierwsza połowa to była taka lekcja szachów, gdzie obydwie drużyny podeszły z respektem do siebie. Druga połowa była już taką połową, jaką chcielibyśmy częściej oglądać. Były sytuacje i zdobyliśmy zwycięską bramkę - analizował trener Waldemar Fornalik, który żałował, że podobnej dyspozycji jego podopieczni nie mieli w poprzednich potyczkach.

- W tych dwóch meczach - w tym nieszczęsnym w Płocku oraz dzisiejszym - było widać, że to już zaczyna funkcjonować tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Szkoda tego meczu w Płocku. Gdybyśmy byli w takiej dyspozycji jak dzisiaj, to wiele z tych przegrywanych jedną bramką spotkań udałoby się przynajmniej zremisować albo i wygrać - ocenił Fornalik.

Trener odniósł się do ostatnich wydarzeń pozaboiskowych. - Wiele się działo wokół klubu tej jesieni, w tym roku. To też nie jest tak, że to nie może mieć wpływu na postawę drużyny. Niech to nie zabrzmi jako usprawiedliwienie, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że czasami realia są dla nas trudne i robimy wszystko co możemy, żeby zespół grał jak najlepiej i spisywała się najlepiej, jak potrafi - zakończył opiekun Ruchu.
źródło: Niebiescy.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również