Czas na kolejne przełamanie "Górali". Na Polonii już raz się udało!

10.11.2012
Przełamać serię 17 meczów bez zwycięstwa Podbeskidziu Bielsko-Biała już się udało. Teraz czas wygrać u siebie po raz pierwszy od lutego. Kiedyś już "Górale" przełamali się na Polonii Warszawa.
"Zawrotna" seria siedmiu meczów bez wygranej
Choć teraz seria siedmiu meczów bez zwycięstwa brzmi niepoważnie, ale był czas, gdy taka passa wydawała się długa. Na przełomie 2005 i 2006 roku walczące o utrzymanie w II lidze Podbeskidzie nie mogło wygrać żadnego meczu. Z kolei Polonia przyjeżdżała do Bielska-Białej jako drużyna, która notowała na wiosnę same wygrane. Wbrew wszelkiej logice, bielszczanie wówczas wygrali po golach Grzegorza Patera i Krzysztofa Chrapka. W końcówce odpowiedział Łukasz Piątek, który jest jedynym grającym w tamtym meczu piłkarzem "Czarnych Koszul", który nadal jest w ich kadrze. W bielskim zespole tamto spotkanie pamięta tylko Mariusz Sacha. Żeby jednak nie było tak różowo - wówczas gracze Podbeskidzia też, tak jak teraz, przekonywali, że wystarczy im przełamanie, a potem będą już wygrywać. Tymczasem po pokonaniu Polonii, bielszczanie przegrali trzy kolejne mecze. To tak ku przestrodze - długie serie nie biorą się z przypadku.

Wspólni znajomi
Dwóch zawodników z obecnej kadry Podbeskidzia grało w przeszłości w Polonii. To Dariusz Pietrasiak i Marek Sokołowski. Zawodników łączących oba kluby było jednak niegdyś więcej. By wymienić tylko Sebastiana Olszara, Stanleya Udenkwora, Tomasza Jodłowca czy Jacka Broniewicza.

Historycznie lepsze Podbeskidzie
Bielszczanie jeszcze nigdy w historii nie przegrali z "Czarnymi Koszulami" u siebie. Oprócz wspomnianego przełomowego zwycięstwa z sezonu 2005/2006, mają też w dorobku wygraną rok później po golu Dariusza Kołodzieja. Na zakończenie zeszłego sezonu przy Rychlińskiego padł natomiast remis 1-1. Wyrównanie w ostatniej minucie uzyskał z rzutu karnego Sylwester Patejuk, dla którego było to ostatnie trafienie w bielskich barwach.

Trenerski debiut
- Tu jest jak z kobietą. Najważniejszy jest pierwszy kontakt - powiedział Marcin Sasal, trener Podbeskidzia po swoim debiucie. Teraz pierwszy raz pokaże się przed bielską publicznością. Jakie będzie pierwsze wrażenie? Robert Kasperczyk debiutował przy Rychlińskiego przeciętnie, remisując 0-0 z Pogonią Szczecin. Znakomicie było przy powitaniu Marcina Brosza, gdy Podbeskidzie rozbiło Śląsk Wrocław 3-0. Krzysztof Tochel na początek wygrał przy Rychlińskiego 1-0 z Łódzkim KS-em. Włodzimierz Małowiejski w debiucie w Bielsku zremisował z Radomiakiem Radom 1-1, a Jan Żurek wygrał 2-1 z Kujawiakiem Włocławek. Generalnie więc, pierwsze mecze trenerów Podbeskidzia u siebie wypadały dobrze (3 zwycięstwa) bądź nieźle (2 remisy). I oby tak pozostało.

Debiuty Sasala
Wiemy już, jak witali się z bielszczanami kolejni trenerzy. A jak witał się z kibicami w poprzednich klubach Marcin Sasal? W Szczecinie wygrał 3-0 z Polonią Bytom. W Kielcach pokonał Jagiellonię Białystok 1-0. W Ząbkach ograł Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1-0. Z kibicami z Bielska-Białej chyba nie rozpocznie gorzej, prawda?

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Polonia Warszawa
sobota, 13:30
autor: Michał Trela

Przeczytaj również