Czarni dają przykład
03.12.2008
Występ bytomskich dżudoków, którzy w większości stanowili o sile reprezentacji Polski w potyczce z Węgrami, do ostatniego miejsca zapełnił halę przy ulicy Łużyckiej. Mecz organizowany z okazji jubileuszu Kompanii Węglowej, ale i zbliżającej się Barbórki, to nie jedyne atrakcje, które czekały na przybyłych kibiców. Orkiestra górnicza, występy młodych dżudoków, popisy tancerzy i gimnastyków którzy przyjechali specjalnie na tą okazję do Bytomia - tym wszystkim kibice pasjonowali się przed emocjami czysto sportowymi. - To jest prawdziwe show - mówił Janusz Wojnarowicz, dżudoka Czarnych.
Zainteresowanie tymi zawodami pokazało, że polskie dżudo niekoniecznie musi pozostać tylko ubogim krewnym w porównaniu do innych dyscyplin, jeżeli chodzi o popularność. - Tak powinno się organizować drużynowe rozgrywki w naszym kraju. To powinna być wskazówka dla wszystkich. Zawody muszą mieć coś w sobie ze spektaklu. Powinny trwać góra dwie-trzy godziny, muszą mieć przejrzyste przepisy, nawet dla osób które się nie znają na dżudo. Wtedy ta dyscyplina ma szansę się przebić - tłumaczył Robert Krawczyk, na którego przed zawodami wraz z Przemysławem Matyjaszkiem i Januszem Wojnarowiczem czekała miła niespodzianka. Całe trio dostało medale Polskiego Związku Judo za dotychczasowe dokonania.
Najcenniejszym trofeum został odznaczony natomiast prezes Czarnych, Józef Wiśniewski, któremu szef krajowego związku, Andrzej Falkiewicz przekazał złoty medal Światowej Federacji Judo.
Zainteresowanie tymi zawodami pokazało, że polskie dżudo niekoniecznie musi pozostać tylko ubogim krewnym w porównaniu do innych dyscyplin, jeżeli chodzi o popularność. - Tak powinno się organizować drużynowe rozgrywki w naszym kraju. To powinna być wskazówka dla wszystkich. Zawody muszą mieć coś w sobie ze spektaklu. Powinny trwać góra dwie-trzy godziny, muszą mieć przejrzyste przepisy, nawet dla osób które się nie znają na dżudo. Wtedy ta dyscyplina ma szansę się przebić - tłumaczył Robert Krawczyk, na którego przed zawodami wraz z Przemysławem Matyjaszkiem i Januszem Wojnarowiczem czekała miła niespodzianka. Całe trio dostało medale Polskiego Związku Judo za dotychczasowe dokonania.
Najcenniejszym trofeum został odznaczony natomiast prezes Czarnych, Józef Wiśniewski, któremu szef krajowego związku, Andrzej Falkiewicz przekazał złoty medal Światowej Federacji Judo.
Polecane
Sporty inne