Czarne chmury nad Piastem. Jak nie wygra z Arką, to będzie katastrofa

09.05.2010
Wraz z końcowym gwizdkiem arbitra zagrzmiało nad stadionem Piasta. Czy czarne chmury w ostatniej kolejce zamienią się w potężną wichurę? - Nie, my się utrzymamy! - zapewnił Jakub Biskup.
27-latek w spotkaniu ze Śląskiem ujrzał żółtą kartką, eliminującą go z wyjazdu do Gdyni, gdzie już we wtorek Piast podejmie rękawice z tamtejszą Arką. Ewentualna porażka postawi gliwiczan w katastrofalnej sytuacji. Z kolei wygrana sprawi, że ekipa Wieczorka będzie bardzo blisko pozostania w lidze.

- Szkoda tej kartki. Poszedłem nakładką w przeciwnika, a chciałem czysto trafić w piłkę. Wierzę w moich kolegów, liczymy na komplet punktów - podkreślił pomocnik Piastunek, który mógł pomóc zespołowi w odniesieniu zwycięstwa nad wrocławianami. W 14. minucie mocny strzał Biskupa przeszedł tuż obok bramki Mariana Kelemena. - Powinienem był bardziej dokręcić po długim rogu. Futbolówka trochę zeszła na zewnętrzną część stopy - wyjaśniał po zakończeniu ligowej konfrontacji. - Do końca pozostały dwa mecze. Utrzymamy się - zaznaczył zawodnik "Niebiesko-Czerwonych".

Warto zaznaczyć, że w kolejnej kolejce nie zobaczymy również Pawła Gamli, który podobnie jak Biskup będzie pokutował za nadmiar kartek.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również