Cyrku w Odrze ciąg dalszy. Skrobacz zwolniony dyscyplinarnie?
03.06.2011
- Zadzwonił do mnie pan Zdrahal (członek jednoosobowego zarządu Odry - dop. red.) i mówił coś o zwolnieniu dyscyplinarnym, ale żadnego takiego pisma nie dostałem - mówi Skrobacz..
Czym szkoleniowiec Odry, który od dawna nie pobiera pensji za swoją pracę, zasłużył na takie potraktowanie? Zdrahalowi nie spodobały się słowa trenera, że od dłuższego czasu nie ma go w klubie. Czech uważa, że ciężko pracuje w Pradze na lepszą przyszłość Odry.
- Nie twierdzę, że tak nie jest. Stwierdziliśmy tylko fakt, że nie było w klubie nikogo, kto by nam zorganizował wyjazd do Szczecina. Już na mecz z KSZO załatwialiśmy wszystko na własną rękę i drugi raz tego błędu nie popełnimy. Nie róbmy z pierwszej ligi festynu - komentuje Skrobacz.
Jutro piłkarze Odry nie spotykają się w klubie i na chwilę obecną nie zagrają w Szczecinie. Chyba, że w dniu meczu znów rozlegnie się dźwięk telefonu i padnie rozkaz, by pojechać na mecz z "Portowcami"... - Gdyby tak było, to pojedziemy nawet w ośmiu. Tylko jaki miałoby to sens? Jeśli ktoś chciałby, żebyśmy tam pojechali na siłę, to miałby chyba w tym jakiś interes. Może chciałby się wybielić? - kończy trener Odry.
Co ciekawe, nie wszystkie firmy bukmacherskie - mimo oficjalnego komunikatu wodzisławskiego klubu o odwołaniu meczu w Szczecinie - zdecydowały się na wycofanie tego spotkania ze swojej oferty. Zakład na mecz Pogoni z Odrą nadal oferuje, m. in. Fortuna, która jest sponsorem wodzisławian... Z kolei oficjalna strona "Portowców" wciąż nie wydała komunikatu, że jutrzejszy mecz z Odrą nie dojdzie do skutku. Czyżby zanosiło się na kolejną "partyzantkę" w futbolowym wydaniu?
Czym szkoleniowiec Odry, który od dawna nie pobiera pensji za swoją pracę, zasłużył na takie potraktowanie? Zdrahalowi nie spodobały się słowa trenera, że od dłuższego czasu nie ma go w klubie. Czech uważa, że ciężko pracuje w Pradze na lepszą przyszłość Odry.
- Nie twierdzę, że tak nie jest. Stwierdziliśmy tylko fakt, że nie było w klubie nikogo, kto by nam zorganizował wyjazd do Szczecina. Już na mecz z KSZO załatwialiśmy wszystko na własną rękę i drugi raz tego błędu nie popełnimy. Nie róbmy z pierwszej ligi festynu - komentuje Skrobacz.
Jutro piłkarze Odry nie spotykają się w klubie i na chwilę obecną nie zagrają w Szczecinie. Chyba, że w dniu meczu znów rozlegnie się dźwięk telefonu i padnie rozkaz, by pojechać na mecz z "Portowcami"... - Gdyby tak było, to pojedziemy nawet w ośmiu. Tylko jaki miałoby to sens? Jeśli ktoś chciałby, żebyśmy tam pojechali na siłę, to miałby chyba w tym jakiś interes. Może chciałby się wybielić? - kończy trener Odry.
Co ciekawe, nie wszystkie firmy bukmacherskie - mimo oficjalnego komunikatu wodzisławskiego klubu o odwołaniu meczu w Szczecinie - zdecydowały się na wycofanie tego spotkania ze swojej oferty. Zakład na mecz Pogoni z Odrą nadal oferuje, m. in. Fortuna, która jest sponsorem wodzisławian... Z kolei oficjalna strona "Portowców" wciąż nie wydała komunikatu, że jutrzejszy mecz z Odrą nie dojdzie do skutku. Czyżby zanosiło się na kolejną "partyzantkę" w futbolowym wydaniu?
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku