Cracovia – Ruch Chorzów. Nie stracić dystansu!
16.10.2014
Chorzowianie jadą w ramach dwunastej kolejki do Krakowa, by tam powalczyć o punkty z zespołem Roberta Podolińskiego. To niezwykle ważna konfrontacja dla obydwu ekip gdyż zarówno Cracovia, jak i Ruch zaczynają powoli tracić dystans do grupy drużyn walczących o miejsce w górnej strefie tabeli. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że przegranemu w piątkowej rywalizacji pozostanie już w tym sezonie jedynie walka o miejsce powyżej strefy spadkowej.
Dla nowego trenera „Niebieskich” ten mecz będzie pierwszą rywalizacją o punkty od momentu ponownego objęcia posady szkoleniowca chorzowian. Fakt ten powinien podziałać pozytywnie na dołujący ostatnio team. Raz, że być może zafunkcjonuje skuteczna zazwyczaj zasada „nowej miotły”. A dwa, że Ruch zagra zapewne nieco inaczej niż jeszcze niedawno pod wodzą Jana Kociana i tym powinien krakowian zaskoczyć.
Z drugiej jednak strony to gospodarzom poszło w ich ostatnich meczach nieco lepiej, niż chociażby na samym początku sezonu. Cracovia pokonała Górnika Łęczna, chwilę później awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski, by całkiem niedawno ograć w prestiżowych derbach Krakowa faworyzowaną Wisłę.
„Pasy” będą grały przed własną publicznością i to także stanowi ich niezaprzeczalny atut. Być może jednak Waldemar Fornalik znajdzie skuteczny sposób na, grającą trójką defensorów, obronę gospodarzy. Być może szansę od pierwszej minuty dostaną pomijani przez Kociana w podstawowej jedenastce gracze, jak Tanczyk, Chovanec czy Visnakovs. Jeżeli, któryś z nich „odpali” właśnie podczas meczu przy Kałuży 1, chorzowianie mogą przywieźć na Śląsk komplet punktów. I tym samym wyprzedzić w tabeli właśnie Cracovię.
Dodatkowym smaczkiem piątkowego pojedynku pozostaje prawdopodobny udział w tym meczu Marcina Kusia. Defensor „Niebieskich” jeszcze w poprzednich rozgrywkach bronił barw „Pasów”. Teraz przyjdzie mu zmierzyć się z częścią swoich byłych kolegów, co zawsze wyzwala w zawodnikach dodatkowe 10% mocy. Pozostaje pytanie czy trener Fornalik zechce z tej mocy jutro skorzystać?
Początek meczu w Krakowie o godzinie 18:00. Spotkanie poprowadzi w roli arbitra Szymon Marciniak (Płock), który niedawno miał okazję sędziować pojedynek Juventusu w ramach Ligi Mistrzów.
Dla nowego trenera „Niebieskich” ten mecz będzie pierwszą rywalizacją o punkty od momentu ponownego objęcia posady szkoleniowca chorzowian. Fakt ten powinien podziałać pozytywnie na dołujący ostatnio team. Raz, że być może zafunkcjonuje skuteczna zazwyczaj zasada „nowej miotły”. A dwa, że Ruch zagra zapewne nieco inaczej niż jeszcze niedawno pod wodzą Jana Kociana i tym powinien krakowian zaskoczyć.
Z drugiej jednak strony to gospodarzom poszło w ich ostatnich meczach nieco lepiej, niż chociażby na samym początku sezonu. Cracovia pokonała Górnika Łęczna, chwilę później awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski, by całkiem niedawno ograć w prestiżowych derbach Krakowa faworyzowaną Wisłę.
„Pasy” będą grały przed własną publicznością i to także stanowi ich niezaprzeczalny atut. Być może jednak Waldemar Fornalik znajdzie skuteczny sposób na, grającą trójką defensorów, obronę gospodarzy. Być może szansę od pierwszej minuty dostaną pomijani przez Kociana w podstawowej jedenastce gracze, jak Tanczyk, Chovanec czy Visnakovs. Jeżeli, któryś z nich „odpali” właśnie podczas meczu przy Kałuży 1, chorzowianie mogą przywieźć na Śląsk komplet punktów. I tym samym wyprzedzić w tabeli właśnie Cracovię.
Dodatkowym smaczkiem piątkowego pojedynku pozostaje prawdopodobny udział w tym meczu Marcina Kusia. Defensor „Niebieskich” jeszcze w poprzednich rozgrywkach bronił barw „Pasów”. Teraz przyjdzie mu zmierzyć się z częścią swoich byłych kolegów, co zawsze wyzwala w zawodnikach dodatkowe 10% mocy. Pozostaje pytanie czy trener Fornalik zechce z tej mocy jutro skorzystać?
Początek meczu w Krakowie o godzinie 18:00. Spotkanie poprowadzi w roli arbitra Szymon Marciniak (Płock), który niedawno miał okazję sędziować pojedynek Juventusu w ramach Ligi Mistrzów.
Polecane
Ekstraklasa