Cracovia - Ruch 1-2. Piech dał zwycięstwo i... doznał kontuzji
23.07.2011
Obaj napastnicy Ruchu zdobyli tego lata po pięć bramek w grach kontrolnych. Strzelanie w Krakowie zaczęli po tym, jak chorzowian podrażnił Bartłomiej Dudzic. Cracovia krótko cieszyła się z prowadzenia. Po 10 minutach gry cieszyli się już goście.
Patrząc z surowego punktu widzenia, trzeba stwierdzić, że w meczu było zbyt wiele niedokładności. Ruch miał natomiast więcej tych dobrych momentów. Z niezłej strony pokazali się rezerwowi. Pierwsza bramka była dziełem Pawła Abbota. Dośrodkowywał Jakub Smektała.
Zwycięstwo "Niebieskim" zapewnił potężnym uderzeniem Arkadiusz Piech. Radość z bramki zmącił nieco fakt, że przebojowy napastnik doznał kontuzji i zszedł z boiska. Jego bramka była zwieńczeniem ładnej, zespołowej akcji i kluczowego podania Łukasza Janoszki.
Podwyższyć wynik mógł jeszcze Smektała. Zawodnik pozyskany z Piasta Gliwice przerzucił piłkę nad bramkarzem "Pasów", lecz w ostatniej chwili zdążył ją wybić jeden z obrońców.
Obie drużyny o punkty powalczą w 14. kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Mecz odbędzie się przy Cichej.
Patrząc z surowego punktu widzenia, trzeba stwierdzić, że w meczu było zbyt wiele niedokładności. Ruch miał natomiast więcej tych dobrych momentów. Z niezłej strony pokazali się rezerwowi. Pierwsza bramka była dziełem Pawła Abbota. Dośrodkowywał Jakub Smektała.
Zwycięstwo "Niebieskim" zapewnił potężnym uderzeniem Arkadiusz Piech. Radość z bramki zmącił nieco fakt, że przebojowy napastnik doznał kontuzji i zszedł z boiska. Jego bramka była zwieńczeniem ładnej, zespołowej akcji i kluczowego podania Łukasza Janoszki.
Podwyższyć wynik mógł jeszcze Smektała. Zawodnik pozyskany z Piasta Gliwice przerzucił piłkę nad bramkarzem "Pasów", lecz w ostatniej chwili zdążył ją wybić jeden z obrońców.
Obie drużyny o punkty powalczą w 14. kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Mecz odbędzie się przy Cichej.
Polecane
Ekstraklasa