Cracovia - Piast 2-3. Na kłopoty... Podgórski!

21.07.2013
Piast Gliwice źle zaczął spotkanie z beniaminkiem z Krakowa, ale z każdą minutą wyglądał coraz lepiej. Wyrównał jeszcze przed przerwą. W drugiej połowie wrócił zaś stary, dobry schemat Piasta.
Wydarzenie
Kluczowa była wyrównująca bramka dla Piasta. Od momentu jej zdobycia, gliwiczanie panowali już niepodzielnie na boisku. W 27. minucie, dobrze grający Artis Lażdins uruchomił prostopadłym podaniem Pavola Cicmana, który popędził prawym skrzydłem i idealnie dośrodkował na głowę Rubena Jurado. Hiszpan uprzedził obrońców i głową trafił w okienko.

Bohater
Tomasz Podgórski. Wprawdzie to Damian Zbozień zdobył w drugiej połowie dwa gole, ale - przy pełnym szacunku dla prawego obrońcy gliwiczan - po dośrodkowaniach kapitana Piasta trafiłby nawet kij od szczotki. To był stary, dobry Piast. Dośrodkowanie Podgórskiego, strzał i gol. Futbol to prosta gra.

Rozczarowanie
Pierwsze 15 minut w wykonaniu gliwiczan. W tym czasie Cracovia całkowicie zdominowała nasz zespół i wydawało się, że zmiażdży gości. W 14. minucie obroną zespołu Marcina Brosza zabawił się Sebastian Steblecki, który ograł kilku defensorów i oddał strzał. Jakub Szumski wprawdzie odbił piłkę, ale z dobitką pospieszył Krzysztof Danielewicz, były gracz Ruchu Radzionków. Z perspektywy Piasta były to jednak złe miłego początki.

Co ciekawego
- W 80. minucie "Pasy" zdobyły kontaktowego gola. Po rzucie rożnym, do bezpańskiej piłki dopadł w polu karnym Milosz Kosanović i potężnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans Szumskiemu.

- W doliczonym czasie gry Edgar Bernhardt huknął z dystansu, jednak piłkę zmierzającą do bramki na poprzeczkę odbił Szumski.

- Piast mógł wygrać jeszcze wyżej, ale przed przerwą znakomite sytuacje zmarnowali Jurado i Cicman.

- Przed meczem gracze Cracovii odebrali puchar za awans do ekstraklasy od Małopolskiego ZPN-u. Przy takiej postawie obrony, w najwyższej lidze "Pasom" będzie jednak ciężko.

- Do Krakowa udała się kilkusetosobowa grupa kibiców Piasta. W drugiej połowie w sektorze gości - prawdopodobnie po prowokacji miejscowych fanów - doszło do szamotaniny, którą uspokoiła dopiero interwencja ochrony.

- W podstawowym składzie Piasta znalazło się miejsce dla trzech nowych zawodników - Carlesa Embueny, Krzysztofa Króla i Csaby Horvatha.  W Cracovii natomiast zagrał od pierwszej minuty tylko jeden gracz, który nie wywalczył awansu do ekstraklasy - były piłkarz Górnika Zabrze Marcin Kuś.

- Kibice Cracovii wywiesili na swojej trybunie transparent, którym oddali hołd... ofiarom zbrodni wołyńskiej.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również