Coraz bardziej międzynarodowo przy Olimpijskiej
07.01.2010
Brazylijczycy Tiago Lima i Caio Martins pojawili się dziś w Bytomiu po raz pierwszy. Podobnie jak Vladimir Karalić, reprezentant Bośni oraz Igor Drżik. Słowak od dłuższego czasu przymierzany był do zespołu "Niebiesko-Czerwonych", ale dopiero teraz wziął udział w zajęciach.
Zabrakło za to testowanego od kilku dni Romana Konecznego. Słowak musiał wrócić do swojego macierzystego klubu, aby wyjaśnić jakieś kwestie, ale w sobotnim sparingu Polonii z Rozwojem Katowice ponownie się zaprezentuje trenerowi Szatałowowi. Jutro dołączyć do składu powinien również Dawid Kubowicz z Floty Świnoujście.
W rozegranej wewnętrznej "gierce" na listę strzelców wpisał się m.in. Karalić. - Nie jestem zaskoczony aurą, gdyż widziałem już śnieg w Bośni - uśmiechał się napastnik. - Mamy przecież podobną strefę klimatyczną - dodał. Z naszych informacji wynika, że zawodnikiem interesuje się również Śląsk Wrocław. - Nie chcę wypowiadać się na ten temat. To działka mojego menedżera. Liczę, że w najbliższych dniach wszystko się wyjaśni - uciął krótko 26-latek.
Pozytywnie wypadł Drżik, który ma być następcą Rafała Grzyba. - Jeżeli tylko od sztabu trenerskiego będzie sygnał, że zawodnik będzie potrzeby, od razu siądziemy do rozmów - powiedział Damian Bartyla, prezes bytomian. - Widać, że potrafi grać w piłkę. Jestem za tym, żeby zacząć z nim ustalać warunki kontraktu - oznajmił trener Szatałow, który bacznie przyglądał się też Brazylijczykom i ich efektownym sztuczkom. - Być może widzieli śnieg po raz pierwszy w życiu - uśmiechał się prezes Bartyla.
Decyzje, co do ewentualnych angaży, mają zapaść po sobotnim meczu kontrolnym z katowiczanami. Najbliżej zakontraktowania jest Maciej Bykowski, który przeszedł już badania medyczne. Od ich wyników zależeć będzie najpewniej czy napastnik zwiąże się z Polonią.
Zabrakło za to testowanego od kilku dni Romana Konecznego. Słowak musiał wrócić do swojego macierzystego klubu, aby wyjaśnić jakieś kwestie, ale w sobotnim sparingu Polonii z Rozwojem Katowice ponownie się zaprezentuje trenerowi Szatałowowi. Jutro dołączyć do składu powinien również Dawid Kubowicz z Floty Świnoujście.
W rozegranej wewnętrznej "gierce" na listę strzelców wpisał się m.in. Karalić. - Nie jestem zaskoczony aurą, gdyż widziałem już śnieg w Bośni - uśmiechał się napastnik. - Mamy przecież podobną strefę klimatyczną - dodał. Z naszych informacji wynika, że zawodnikiem interesuje się również Śląsk Wrocław. - Nie chcę wypowiadać się na ten temat. To działka mojego menedżera. Liczę, że w najbliższych dniach wszystko się wyjaśni - uciął krótko 26-latek.
Pozytywnie wypadł Drżik, który ma być następcą Rafała Grzyba. - Jeżeli tylko od sztabu trenerskiego będzie sygnał, że zawodnik będzie potrzeby, od razu siądziemy do rozmów - powiedział Damian Bartyla, prezes bytomian. - Widać, że potrafi grać w piłkę. Jestem za tym, żeby zacząć z nim ustalać warunki kontraktu - oznajmił trener Szatałow, który bacznie przyglądał się też Brazylijczykom i ich efektownym sztuczkom. - Być może widzieli śnieg po raz pierwszy w życiu - uśmiechał się prezes Bartyla.
Decyzje, co do ewentualnych angaży, mają zapaść po sobotnim meczu kontrolnym z katowiczanami. Najbliżej zakontraktowania jest Maciej Bykowski, który przeszedł już badania medyczne. Od ich wyników zależeć będzie najpewniej czy napastnik zwiąże się z Polonią.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów