Collins John: Boisko jest lepsze niż piwo, kanapa i pilot
12.09.2013
Po latach zaniechań na pionie sportowym Collins John poszedł po rozum do głowy i na nowo chce wrócić do czynnego uprawiania futbolu. Holender szczęścia postanowi poszukać w Piaście Gliwice, lecz pewnie nie spodziewał się, że o angaż przy Okrzei przyjdzie mu walczyć blisko trzy miesiące. Po ciężkich treningach i zrzuceniu kilku zbędnych kilogramów napastnik ostatecznie przekonał sztab szkoleniowy śląskiej drużyny, że warto mu dać szansę.
John zmienił się też mentalnie. Już nie myśli o sprawach pozasportowych, a skupia się na tym w futbolu najważniejsze. - Boisko jest jednak lepszą opcją niż piwo, kanapa i pilot - mówi na łamach "Przeglądu Sportowego" Holender. Dziennik przedstawia piłkarskie wzloty i upadki, jakie ostatnimi czasy stały się udziałem krewkiego napastnika.
Po świetnych występach w Premier League - gdzie był wiodącą postacią m.in. Fulham Londyn - Collins John wylądował na piłkarskich peryferiach, grając w Iranie i Azerbejdżanie. Zyskał na tym jedynie finansowo, bo sportowo tamtejsze ligi nie imponują poziomem. Według "PS" Holender wierzy, że uda mu się wrócić do formy w Gliwicach, gdzie podpisał dwuletnią umowę. W debiucie, przeciwko Śląskowi Wrocław pojawił się na boisku w drugiej połowie i nie zachwycił, choć miał okazję, by odwrócić losy spotkania i przypieczętować zwycięstwo gliwiczan.
Więcej w Przeglądzie Sportowym
John zmienił się też mentalnie. Już nie myśli o sprawach pozasportowych, a skupia się na tym w futbolu najważniejsze. - Boisko jest jednak lepszą opcją niż piwo, kanapa i pilot - mówi na łamach "Przeglądu Sportowego" Holender. Dziennik przedstawia piłkarskie wzloty i upadki, jakie ostatnimi czasy stały się udziałem krewkiego napastnika.
Po świetnych występach w Premier League - gdzie był wiodącą postacią m.in. Fulham Londyn - Collins John wylądował na piłkarskich peryferiach, grając w Iranie i Azerbejdżanie. Zyskał na tym jedynie finansowo, bo sportowo tamtejsze ligi nie imponują poziomem. Według "PS" Holender wierzy, że uda mu się wrócić do formy w Gliwicach, gdzie podpisał dwuletnią umowę. W debiucie, przeciwko Śląskowi Wrocław pojawił się na boisku w drugiej połowie i nie zachwycił, choć miał okazję, by odwrócić losy spotkania i przypieczętować zwycięstwo gliwiczan.
Więcej w Przeglądzie Sportowym
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów