Co z filmem "Niebieskie ChachaRy"? "Wielu ludzi jest uprzedzonych"
20.02.2011
- Prosiłem o pomoc banki, browary. Byłem w PZPN i starałem się o dotację z ministerstwa kultury - wylicza Grzesiuk. - W klubie byłem dwa razy umówiony na spotkanie. Oba zostały odwołane. Nie udało mi się porozumieć również z władzami Chorzowa. Wielu ludzi jest uprzedzonych do tego filmu - twierdzi w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".
Polecane
Ekstraklasa