Co w Piaście Gliwice sądzą o reformie ekstraklasy?
19.12.2012
- Kluby dzielą się dziś na dwie kategorie: te, które na organizacji meczów zyskują i te, które do niej dokładają. Dla pierwszych, dorzucenie paru dodatkowych kolejek jest skróceniem martwego okresu, kiedy piłkarzom trzeba płacić, mimo że nie grają. Dla tych drugich dodatkowe mecze to większy dług - rozpoczyna Kołodziejczyk.
Problem jednak tkwi w polityce informacyjnej. - Weto części ekstraklasowców wynika z czegoś innego. Z braku finansowych informacji na temat tej "nowej" ligi. Nie można powiedzieć: "bez obaw, dogadamy się później", bo w to, że będzie lepiej, nikt na słowo nie uwierzy. Tu potrzeba jasnych konkretów. Uważam, że bez tego ani rusz. Inna sprawa, że nie byłoby całej dyskusji, gdyby proces licencyjny nie polegał jedynie na płodzeniu stosów dokumentów, ale na rzetelnej ocenie klubów. Jeśli kogoś nie stać na ekstraklasę, to nie powinno go w niej być - kończy.
Problem jednak tkwi w polityce informacyjnej. - Weto części ekstraklasowców wynika z czegoś innego. Z braku finansowych informacji na temat tej "nowej" ligi. Nie można powiedzieć: "bez obaw, dogadamy się później", bo w to, że będzie lepiej, nikt na słowo nie uwierzy. Tu potrzeba jasnych konkretów. Uważam, że bez tego ani rusz. Inna sprawa, że nie byłoby całej dyskusji, gdyby proces licencyjny nie polegał jedynie na płodzeniu stosów dokumentów, ale na rzetelnej ocenie klubów. Jeśli kogoś nie stać na ekstraklasę, to nie powinno go w niej być - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów