Co stanie się po sezonie z GKS-em Jastrzębie. "Plotka mówi, że..."
28.05.2010
To, że Borecki pożegna się po sezonie z II-ligowcem, jest już właściwie przesądzone. - Nie powinno się nic w tym czasie wydarzyć - zaznacza, zniechęcony fatalną sytuacją finansową klubu. Podobnie sprawa ma się z piłkarzami. - Część pewnie odejdzie i będzie sobie szukać pracy. Niektórzy myślą o wyjeździe, bo nie mają z czego żyć. A trzeba przecież zadbać o podstawowe środki do życia, czego nie gwarantuje gra w piłkę nożną w GKS-ie - kręci głową.
Ale że od strony sportowej w Jastrzębiu jest dużo lepiej, zawodnicy nie powinni mieć też problemów ze znalezieniem pracodawcy w branży. - Paru na pewno dostanie oferty z innych klubów. Taki Bartek Kopacz trafił już do juniorskiej reprezentacji Polski trenera Globisza. Domyślam się, że odejdzie stąd prędko - mówi Borecki.
Co zatem stanie się z GKS-em po zakończeniu rozgrywek? - Na razie jest więcej znaków zapytania. Być może znajdzie się ktoś, kto będzie chciał odbudować piłkę w Jastrzębiu. Tyle że jeśli już, to od najniższych szczebli. Takie głosy krążą, że jest grupa ludzi, która chciałaby pomóc, ale nie interesuje ich klub zadłużony. To plotka, ale w każdej takiej informacji jest przecież odrobina prawdy - wskazuje Borecki.
Ale że od strony sportowej w Jastrzębiu jest dużo lepiej, zawodnicy nie powinni mieć też problemów ze znalezieniem pracodawcy w branży. - Paru na pewno dostanie oferty z innych klubów. Taki Bartek Kopacz trafił już do juniorskiej reprezentacji Polski trenera Globisza. Domyślam się, że odejdzie stąd prędko - mówi Borecki.
Co zatem stanie się z GKS-em po zakończeniu rozgrywek? - Na razie jest więcej znaków zapytania. Być może znajdzie się ktoś, kto będzie chciał odbudować piłkę w Jastrzębiu. Tyle że jeśli już, to od najniższych szczebli. Takie głosy krążą, że jest grupa ludzi, która chciałaby pomóc, ale nie interesuje ich klub zadłużony. To plotka, ale w każdej takiej informacji jest przecież odrobina prawdy - wskazuje Borecki.
Polecane
II liga