Co spowodowało fobię Macieja Sadloka przed lataniem?
08.12.2010
We wtorek reprezentacja Polki udała się do Turcji. Wśród tych, którzy wsiedli do samolotu, znalazł się również Maciej Sadlok. A wiadomo przecież, że żegnający się z Ruchem Chorzów obrońca panicznie boi się latać. - Tym razem przezwyciężył strach. Pomogły mu środki uspokajające, które miał przepisane jeszcze z czasów wypraw "Niebieskich" w europejskich pucharach - zdradza Andrzej Sadlok.
Przypomnijmy, kłopot pojawił się w lecie. Tuż przed startem Sadlok junior wysiadł z maszyny lecącej do Kazachstanu, gdzie Ruch miał się zmierzyć w I rundzie kwalifikacji Ligi Europy z Szachtiorem Karaganda. - Wcześniej nie miał z tym problemów. W wieku 18 lat sam leciał z międzylądowaniem z Kataru do Turcji. Nie było żadnego strachu. Zresztą, to nie jedyna jego przygoda w powietrzu - podkreśla ojciec piłkarza.
Co zatem wywołało u Macieja tę fobię? - Sądzę, że tragedia pod Smoleńskiem. Wszyscy w kraju i nie tylko bardzo to przeżyli. Wielu ludzi, którzy spędzili sporo czasu w powietrzu, do dziś waha się wzbić - zaznacza starszy z Sadloków.
Przypomnijmy, kłopot pojawił się w lecie. Tuż przed startem Sadlok junior wysiadł z maszyny lecącej do Kazachstanu, gdzie Ruch miał się zmierzyć w I rundzie kwalifikacji Ligi Europy z Szachtiorem Karaganda. - Wcześniej nie miał z tym problemów. W wieku 18 lat sam leciał z międzylądowaniem z Kataru do Turcji. Nie było żadnego strachu. Zresztą, to nie jedyna jego przygoda w powietrzu - podkreśla ojciec piłkarza.
Co zatem wywołało u Macieja tę fobię? - Sądzę, że tragedia pod Smoleńskiem. Wszyscy w kraju i nie tylko bardzo to przeżyli. Wielu ludzi, którzy spędzili sporo czasu w powietrzu, do dziś waha się wzbić - zaznacza starszy z Sadloków.
Polecane
Ekstraklasa