Co się odwlecze... Szatałow nowym szkoleniowcem Polonii
15.03.2009
- Czuję się już trenerem Polonii, choć dogadaliśmy się w 95 procentach. Co nieco trzeba jeszcze ustalić i oczywiście podpisać umowę. Zapewniam, że nie chodzi o pieniądze - oznajmia Szatałow.
Do podpisania kontraktu dojdzie w poniedziałek. - Rozmowy były szybkie i bardzo konkretne. Jurij Szatałow był latem jednym z kandydatów do objęcia schedy po Michale Probierzu. Doszło nawet do dwóch spotkań. Do końca ważyły się losy, czy trenerem zostanie on, czy Marek Motyka. Przyznam, że potem powiedziałem Szatałowowi, że co się odwlecze to nie uciecze i jeśli będziemy musieli dokonać zmiany, to jego akcje będą stały wysoko - opowiada prezes Damian Bartyla, który spotkał się w niedzielę ze szkoleniowcem, pochodzącym z Ukrainy.
[url=http://www.sportslaski.pl/Prezes-Polonii-spotyka-sie-dzisiaj-z-Szatalowem,sport-slaski,6510,info.html][b]Przeczytaj: Dlaczego zwolniono Motykę[/b][/url]
Szatałow nie będzie miał problemów z komunikacją z piłkarzami. Do naszego kraju trafił w 1992 roku, jako zawodnik. Był obrońcą Warty Poznań, Amiki Wronki i Sparty Oborniki. Na boiskach ekstraklasy zagrał w 46 meczach, strzelił gola. Potem był m.in. trenerem Jagiellonii Białystok, Kani Gostyń i dyrektorem szkółki piłkarskiej Remes Opalenica. Rozstał się z nią 12 lutego. Otrzymał obywatelstwo polskie, zrzekł się jednocześnie ukraińskiego. - Podoba mi się filozofia trenera Szatałowa. Wierzę, że dotrze on do psychiki naszych piłkarzy, bo tam tkwi źrodło kryzysu - uważa Damian Bartyla. - Poza tym chcemy wykorzystać jego doświadczenie w temacie szkolenia młodzieży. Liczymy, że stworzy on w Bytomiu odpowiedni system - dodaje prezes.
W związku z tymi dalekosiężnymi planami, 46-letni trener ma podpisać odpowiednio długi kontrakt. - Conajmniej półtoraroczny - zapowiada prezes Bartyla.
Szatałow w poniedziałek zostanie przedstawiony drużynie, poprowadzi pierwszy trening i oficjalnie podpisze umowę. Prawdopodobnie na konferencji prasowej.
Do podpisania kontraktu dojdzie w poniedziałek. - Rozmowy były szybkie i bardzo konkretne. Jurij Szatałow był latem jednym z kandydatów do objęcia schedy po Michale Probierzu. Doszło nawet do dwóch spotkań. Do końca ważyły się losy, czy trenerem zostanie on, czy Marek Motyka. Przyznam, że potem powiedziałem Szatałowowi, że co się odwlecze to nie uciecze i jeśli będziemy musieli dokonać zmiany, to jego akcje będą stały wysoko - opowiada prezes Damian Bartyla, który spotkał się w niedzielę ze szkoleniowcem, pochodzącym z Ukrainy.
[url=http://www.sportslaski.pl/Prezes-Polonii-spotyka-sie-dzisiaj-z-Szatalowem,sport-slaski,6510,info.html][b]Przeczytaj: Dlaczego zwolniono Motykę[/b][/url]
Szatałow nie będzie miał problemów z komunikacją z piłkarzami. Do naszego kraju trafił w 1992 roku, jako zawodnik. Był obrońcą Warty Poznań, Amiki Wronki i Sparty Oborniki. Na boiskach ekstraklasy zagrał w 46 meczach, strzelił gola. Potem był m.in. trenerem Jagiellonii Białystok, Kani Gostyń i dyrektorem szkółki piłkarskiej Remes Opalenica. Rozstał się z nią 12 lutego. Otrzymał obywatelstwo polskie, zrzekł się jednocześnie ukraińskiego. - Podoba mi się filozofia trenera Szatałowa. Wierzę, że dotrze on do psychiki naszych piłkarzy, bo tam tkwi źrodło kryzysu - uważa Damian Bartyla. - Poza tym chcemy wykorzystać jego doświadczenie w temacie szkolenia młodzieży. Liczymy, że stworzy on w Bytomiu odpowiedni system - dodaje prezes.
W związku z tymi dalekosiężnymi planami, 46-letni trener ma podpisać odpowiednio długi kontrakt. - Conajmniej półtoraroczny - zapowiada prezes Bartyla.
Szatałow w poniedziałek zostanie przedstawiony drużynie, poprowadzi pierwszy trening i oficjalnie podpisze umowę. Prawdopodobnie na konferencji prasowej.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów