Co się dzieje z Rudolfem Urbanem? Od momentu kontuzji... zniknął

14.07.2012
25. kolejka zeszłego sezonu - ostatni, póki co, mecz Rudolfa Urbana dla Piasta. Kontuzja stopy wykluczyła Słowaka z gry, choć do zdrowia miał wrócić za dwa tygodnie... od doznania urazu.
- Potrzebuję w sumie dwóch tygodni na odzyskanie możliwości, by trenować na sto procent - mówił jeszcze pod koniec maja dla naszego portalu rozgrywający. Mimo to, to Gniewina na obóz przygotowawczy nie pojedzie. Czas ten spędzi jak dotychczas - trenując indywidualnie.

- Wciąż trwa rehabilitacja. Może zostały mi dwa tygodnie indywidualnych treningów, a później wrócę do zajęć z resztą drużyny - mówi Urban.

Problem polega jednak na tym, że rozgrywający Piasta nie pojedzie na obóz przygotowawczy do Gniewina. A to właśnie podczas tego pobytu pomocnik miał naładować akumulatory, by za cztery tygodnie rozdzielać futbolówkę pomiędzy partnerami na boiskach T-mobile Ekstraklasy. Czy zdąży się wykurować? - Wszystko robię ku temu, by na sezon być gotowym. Mam jeszcze miesiąc, więc trochę zostało, by nadgonić braki.

Po doznaniu kontuzji mówił o dwutygodniowej przerwie. Po tym czasie znów to samo - za dwa tygodnie. Czas mijał i mijał, a po Urbanie ani śladu. - Przy takim urazie, jakiego dostałem, dwa, trzy miesiące to czas akurat, żeby się wyleczyć. Byłem na badaniach w tym tygodniu i stan nogi się polepszył, mogę już biegać i ćwiczyć - opowiada piłkarz.

Tylko czy na pewno wszystko przebiega zgodnie z planem? - Nic się nie przeciąga. Rehabilitacja idzie podręcznikowo, tak mówią lekarze. Niestety, niektóre urazy pochłaniają sporo czasu.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również