Co powiedział Wiśniewski sędziemu?

21.04.2009
"Co ty k... odpier... pajacu", a następnie "dzięki, k... klaunie" miał powiedzieć sędziemu Jacek Wiśniewski, zawodnik GKS-u Jastrzębie. Tak przynajmniej twierdzi arbiter, który usunął gracza z boiska.
Jastrzębianie mieli sporo pretensji do pracy Marka Karkuta, który m.in. nie uznał ich bramki. Kolejnym kontrowersyjnym momentem była druga żółta kartka i wyrzucenie Wiśniewskiego. - Ja go na pewno nie obraziłem, chociaż on do mnie chwilę mówił per "Szczena". Natomiast sędzia boczny, który nie uznał nam bramki, cały czas pomiatał Marcinem Bednarkiem, mówiąc mu "kręcą cię jak gówno". I to jest uczciwe? Dodam, że w sobotę zobaczyłem dwie najszybsze kartki w mojej karierze - irytuje się "Wiśnia".

Działacze GKS-u Jastrzębie jeszcze w niedzielę wysłali pismo do PZPN, informujące o lawinie błędów popełnionych przez arbitra. Sam Wiśniewski nie wierzy, że zostanie ułaskawiony.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również