Co powiedział w przerwie trener Zagłębia Sosnowiec? Na zespół podziałało

15.03.2014
Zagłębie Sosnowiec do przerwy przegrywało z Górnikiem Wałbrzych, jednak mimo to, zdołało zdobyć trzy punkty. - Dla nas to był taki mecz pogranicza - albo w tą, albo w tą - przyznał po spotkaniu trener Mirosław Smyła.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Trener Zagłębia po meczu pochwalił zespół z Wałbrzycha. - Należy się szacunek drużynie z Wałbrzycha, choćby za to, że w pierwszej połowie pokazali jakość, zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Wiedzieliśmy, że to groźny zespół i mieliśmy świadomość, co nas czeka. Mimo to wpadła bramka, która nas troszkę zaskoczyła, bo do tego momentu kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku - powiedział Mirosław Smyła.

- Kuriozalnie ta stracona bramka nam pomogła. W szatni powiedzieliśmy sobie, że albo walczymy o to, by w tej jeszcze rundzie bić się z najlepszymi o jakieś lepsze miejsce w tabeli, niż tylko gwarantujące utrzymanie, albo jesteśmy skazani na to, by bronić się przed spadkiem. Dla nas to był taki mecz pogranicza - albo w tą, albo w tą. W drugiej połowie wyszliśmy pressingiem, zagraliśmy va banque, udało się i nie ukrywam, że bardzo się cieszymy nie tylko z punktów, ale z wyniku również. Łapiemy duży oddech i możemy planować przyszły tydzień - cieszył się szkoleniowiec sosnowiczan.

- Przykro nam, że wyjeżdżamy bez punktów, bo w pierwszej połowie pokazaliśmy, że nasze miejsce w tabeli nie wzięło się przypadkowo, chłopcy potrafili pograć piłką. Nie można się załamywać, tylko trzeba patrzeć w przyszłość. Stać nas, by zrobić dużo punktów nie tylko u siebie, ale również na wyjazdach - skomentował mecz trener gości, Maciej Jaworski.
źródło: zaglebie.eu

Przeczytaj również