Co ma zrobić Ruch? "Jestem od zarządzania, nie od wstrząsania"

28.08.2012
- Najwyższa pora otrząsnąć się. Nie można już myśleć o wicemistrzostwie Polski. Proponuję, by chłopcy wyszli poza boisko, spotkali się i szczerze pogadali - mówi Radosław Gilewicz, były napastnik.
Chorzowianie - wespół z Koroną Kielce - zamykają na razie ligową tabelę. Prezes Dariusz Smagorowicz jest jednak spokojny. - Żadnych wstrząsów nie planuję, bo ja jestem od zarządzania klubem, a nie jego wstrząsaniem. Musimy zachować spokój na wszystkich szczeblach. Od trenerów i zawodników, po zarząd. Tylko spokój daje gwarancję podejmowania racjonalnych decyzji - mówi prezes.

Co na to eksperci? - Przez dwa sezony zastanawialiśmy się, jak to możliwe, że z tak przeciętnym zespołem Waldek zaszedł tak wysoko. Dzisiaj Ruch, nie pokazujący nawet 50 procent tego, co w poprzednim sezonie, jest dla mnie negatywną niespodzianką. Grają bez radości, z jakiej słynęli, bez pewności tego, co potrafią. Rzuca się w oczy marazm w ich grze - mówi Grzegorz Mielcarski.

Jeszcze dosadniej wypowiada się Gilewicz. - Moim zdaniem najwyższa pora otrząsnąć się, nie można żyć wciąż wicemistrzostwem Polski. To samozadowolenie słyszę, gdy po każdym meczu zawodnicy mówią, że gorzej już być nie może. W dodatku bezmyślnymi faulami osłabiają zespół. Nie znam sytuacji od środka, ale proponuję, by chłopcy wyszli poza boisko, spotkali się poza klubem i szczerze sobie pogadali. Ruch jest zespołem bez gwiazd i musi trzymać się razem - zaznacza.

Co jeszcze jest problemem? - W szatni brakuje Wojtka Grzyba. To był prawdziwy kapitan zespołu, nawet bez opaski - mówi Gilewicz. A Mielcarski dorzuca jeszcze jedno. - Grzyb,  a także Rafał Grodzicki, prawdziwy lider i Paweł Abbott, wszyscy zawsze uśmiechnięci, nigdy nie narzekający, nie kręcący nosem. ogromnie życzliwi. Tych dobrych duchów brakuje w zespole. Oni mieli ogromny wpływ na atmosferę w szatni. Widzę, że drużyna tęskni za nimi jak rodzice za dzieckiem, które wyjechało na kolonię. Tyle, że dzieciak wróci do domu, a to trio już nie... - kończy.
źródło: Sport

Przeczytaj również