Co jest bolączką Piasta?

03.08.2009
- Od Lecha otrzymaliśmy lekcję futbolu. Nie wszyscy młodzi zawodnicy udźwignęli presję spotkania, ale dzięki takim pojedynkom mogą nabierać doświadczenia - przyznaje Dariusz Fornalak, trener Piasta.
Po zejściu z boiska kontuzjowanego Lumira Sedlaczka - etatowego wykonawcy stałych fragmentów w zespole z Gliwic - gospodarze nie mieli pomysłu, aby dogodną okazję zamienić na bramkę. - Właśnie rzuty wolne są naszą bolączką. Trzykrotnie mieliśmy swoje szanse po takich elementach gry i nie wychodziły nam one za każdym razem - rozkłada ręce Dariusz Fornalak, szkoleniowiec Piasta.

Trener gliwiczan ma na myśli przede wszystkim sytuację sprzed przerwy, kiedy Arboleda w polu karnym podał do Kasprzika, a bramkarz Lecha nieprzepisowo złapał piłkę. Arbiter spotkania podyktował rzut wolny pośredni, ale Smektała z najbliższej odległości nie trafił czysto z futbolówkę. Przy Okrzei rozległ się jęk zawodu...

- Od Lecha otrzymaliśmy lekcję futbolu. Nie wszyscy młodzi zawodnicy udźwignęli presję spotkania, ale właśnie dzięki takim pojedynkom mogą nabierać doświadczenia, które zaprocentuje w przyszłości - wskazuje Fornalak. - Przed nami derby z Ruchem na Cichej. Chociaż - na skutek kolejnej podróży sentymentalnej - nie obejdzie się bez podtekstów, musimy się cieszyć, że możemy rozgrywać mecze o takim ciężarze gatunkowym w ekstraklasie.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również