Co byłoby gwoździem do trumny Ruchu?

11.03.2009
Krzysztof Nykiel nadal nie potrafi zapomnieć o stuprocentowej sytuacji, jaką miał w meczu z Lechią. Z Polonią piłkarz Ruchu Chorzów być może wróci na środek obrony. Pauzuje za kartki Maciej Sadlok.
Był jeszcze bezbramkowy remis, kiedy Nykiel ruszył na bramkę gdańszczan. Otrzymał fantastyczne podanie od Wojciecha Grzyba i ściął do środka. Zgrabnie opanował piłkę i miał już przed sobą jedynie bramkarza. - Do dzisiaj nie umiem odżałować tej szansy. Może to jedna taka na całą rundę? Rzadko bywa, aby obrońca miał sytuację sam na sam. Pół bramki było praktyczne puste. Musiałem szybko podjąć decyzję i zabrakło po prostu zimnej krwi - wzdycha Nykiel.

Niespełna 27-latek uderzył nieczysto i w efekcie piłka zdecydowanie minęła światło bramki. - Już widziałem ją w siatce - przyznaje inny gracz "Niebieskich", Marcin Nowacki. To po jego nieporozumieniu z Tomaszem Brzyskim doszło do straty. Lechia wyprowadziła groźną kontrę, którą faulem przerwał Maciej Sadlok. Ukarany został za to żółtą kartką, która sprawia, że musi pauzować w najbliższym meczu z Polonią Bytom.

- To są kartki taktyczne, w pełni usprawiedliwione. Kiedy jest ryzyko, że z akcji może wyjść zagrożenie, to trzeba faulować, tak jak to zrobił Maciek - tłumaczy kolegę Nykiel. Całkiem prawdopodobne, że trener Bogusław Pietrzak w takiej sytuacji powtórzy manewr z derbów z Górnikiem i z braku laku przesunie cytowanego obrońcę na środek formacji. - Nie jest mi ta pozycja obca, aczkolwiek występowałem na niej sporadycznie. Całe piłkarskie życie spędziłem na bokach, więc schematy tego grania znam na pamięć - stwierdza Nykiel i zaznacza jednocześnie, że chciałby po prostu wyjść w pierwszym składzie.

[url=http://www.sportslaski.pl/Nykiel-na-dluzej-do-srodka-,sport-slaski,6089,info.html][b]Przeczytaj: "Nykiel do środka na dłużej?" >[/b][/url]

Na Cichej trwa odbudowywanie z gruzów morale. Wiosna zaczęła się od dwóch porażek i bez strzelonego gola. - Nie ma luźnej atmosfery, ale nie ma też przygnębienia. Gdyby tak było, to byłby gwóźdź do trumny - dodają gracze Ruchu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również