Clearex - Jango 6-1. Barcelona wzorem dla chorzowian
03.05.2009
Początkowo nic nie zapowiadało sromotnej porażki świeżo upieczonego wicemistrza kraju. Panujące rozluźnienie, gdyż grano o "pietruszkę”, pozwoliło na popisy umiejętności z obu stron. Ostrych starć również nie zabrakło i z minuty na minutę napięcie rosło.
Mimo widowiskowej gry, kibice długo musieli czekać na bramki. Salisz rozwiązał supeł i się posypało. - Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak łatwego zwycięstwa. Cały zespół zagrał bardzo dobre spotkanie. Ostatni mecz sezonu wyszedł świetnie. Możemy tylko żałować, że wcześniej tak nie było - przyznał Andrzej Szłapa, kapitan chorzowian.
Miejscowi rzeczywiście grali jak z nut. Szybko dołożyli kolejne trafienia i zrobiło się 3-0. - Wczoraj Barcelona cieszyła się grą, dzisiaj my - żartował Krystian Brzenk, bramkarz gospodarzy. Jango, próbując gonić rywala, zdecydowało się wprowadzić lotnego bramkarza. Do zdobycia kontaktowego gola zabrakło naprawdę niewiele. Po szybko rozegranej akcji Mauricio trafił jednak w poprzeczkę. - Goście sporo czasu grali w przewadze. Ćwiczyliśmy ostatnio taki manewr i cieszę się, że chłopcy wyszli z tego obronną ręką - tłumaczył Wolny.
Clearex nie tylko mądrze się bronił, ale zdołał wyprowadzić zabójcze ciosy. Hajnc i Szłapa trafili do pustej bramki, a festiwal strzelecki zakończył Grudzień z przedłużonego rzutu karnego. Katowiczan było stać tylko na honorowego gola. Na strzał z dystansu zdecydował się Douglas i piłka obok zasłoniętego Brzenka wpadła do siatki.[b]
[/b]
Mimo widowiskowej gry, kibice długo musieli czekać na bramki. Salisz rozwiązał supeł i się posypało. - Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak łatwego zwycięstwa. Cały zespół zagrał bardzo dobre spotkanie. Ostatni mecz sezonu wyszedł świetnie. Możemy tylko żałować, że wcześniej tak nie było - przyznał Andrzej Szłapa, kapitan chorzowian.
Miejscowi rzeczywiście grali jak z nut. Szybko dołożyli kolejne trafienia i zrobiło się 3-0. - Wczoraj Barcelona cieszyła się grą, dzisiaj my - żartował Krystian Brzenk, bramkarz gospodarzy. Jango, próbując gonić rywala, zdecydowało się wprowadzić lotnego bramkarza. Do zdobycia kontaktowego gola zabrakło naprawdę niewiele. Po szybko rozegranej akcji Mauricio trafił jednak w poprzeczkę. - Goście sporo czasu grali w przewadze. Ćwiczyliśmy ostatnio taki manewr i cieszę się, że chłopcy wyszli z tego obronną ręką - tłumaczył Wolny.
Clearex nie tylko mądrze się bronił, ale zdołał wyprowadzić zabójcze ciosy. Hajnc i Szłapa trafili do pustej bramki, a festiwal strzelecki zakończył Grudzień z przedłużonego rzutu karnego. Katowiczan było stać tylko na honorowego gola. Na strzał z dystansu zdecydował się Douglas i piłka obok zasłoniętego Brzenka wpadła do siatki.[b]
[/b]
Polecane
Futsal Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów