Cisza medialna nie dała skutku. Piast wciąż może spaść

05.05.2018
Przez ostatni tydzień piłkarze Piasta Gliwice nie udzielali wywiadów, by mogli w spokoju przygotować się na decydujące starcia o utrzymanie. Osiągnięcie spokoju nie dało im jednak pełni formy, przez co gliwiczanie ulegli Sandecji Nowy Sącz 1:2. Tym samym ich sytuacja w ligowej tabeli wciąż jest fatalna.
Krzysztof Porębski/PressFocus

Przed meczem w Niecieczy można było się spodziewać, że Piast i Sandecja stworzą dobre widowisko i udowodnią, że należy im się byt w Ekstraklasie. Pierwsza połowa dobitnie jednak potwierdziła, dlaczego oba zespoły znajdują się na tak słabych pozycjach w lidze. Mecz był wyjątkowo nudny, jego tempo było mizerne, a do 40. minuty można było odnotować tylko jedną okazję bramkową. Na szczęście dla kibiców Sandecji wspomniana akcja przyniosła ich ulubieńcom bramkę. Do wrzutki Wojciecha Trochima z lewej strony najwyżej wyskoczył Filip Piszczek i celnym strzałem głową wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

 

Stracona bramka wyraźnie rozbudziła fatalnie grających gliwiczan, którzy z biegiem czasu w końcu zaczęli dochodzić do głosu. Swoich szans Piast szukał głównie po wrzutkach i strzałach z główki, jednak próby Szczepaniaka i Jodłowca nie przyniosły upragnionego wyrównania. Drugiemu z wymienionych zawodników dopisało jednak szczęście w 55. minucie. Wówczas pomocnik odebrał piłkę od Sasy Zivca i oddał mocny strzał. Choć wydawało się, że Gliwa wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką, futbolówka wyślizgnęła mu się z rąk i wpadła do bramki.
 

Kibice mogli się cieszyć, że druga połowa była zdecydowanie bardziej emocjonująca, a Piast szukał okazji do zdobycia zwycięskiego gola. Bardzo aktywny w zespole gości był szczególnie Sasa Zivec i w 89. minucie był on bardzo bliski zaliczenia drugiej asysty. Słoweniec, będąc na linii 16 metra, chciał zagrać piłkę do nabiegającego Papadopulosa, ale napastnik został w ostatniej chwili zablokowany.
 

Zepsuta okazja chwilę później zemściła się na Piaście. W 90. minucie  zwycięską bramkę dla Sandecji zdobył Wojciech Trochim, czym spowodował, że walka o utrzymanie zapowiada się pasjonująco. W końcu przewaga trzynastego Piasta nad ostatnią ekipą z Nowego Sącza stopniała już tylko do 3 punktów.
 

Sandecja Nowy Sącz - Piast Gliwice 2:1 (1:0)
1:0 - Filip Piszczek 28'
1:1 - Tomasz Jodłowiec 66'
2:1 - Wojciech Trochim 90'

 

Składy:
Sandecja:
Gliwa – Benga, Szufryn, Bartosz (81' Dudzic), Mraz – Małkowski (78' Sovsić), Kasprzak (72' Danek), Piter-Bucko, Trochim – Piszczek, Kolew. Trener: Kazimierz Moskal
Piast: Szmatuła – Kirkeskov, Czerwiński, Korun, Konczkowski – Jodłowiec, Pietrowski, Hateley, Zivec (90+2' Badia) – Szczepaniak (85' Bukata), Angielski (64' Papadopulos). Trener: Waldemar Fornalik
 

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Żółte kartki: Korun, Czerwiński, Papadopulos (Piast)
autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również