Cisse „show” przy gliwickiej. Energetyk ROW 3:0 Okocimski KS
Wydarzenie
58 minuta meczu. W olbrzymim zamieszaniu w polu karnym Okocimskiego, najprzytomniej zachował się Szymon Sobczak i pokonał bramkarza gości. W pierwszej połowie rybniczanie razili nieskutecznością, raz po raz marnując doskonałe sytuacje. Bramka Sobczaka pozwoliła im uwierzyć w siebie i strzelić jeszcze dwa gole.
Bohater
Bez wątpienia Idrissa Cisse. Napastnik, który w 65 minucie zastąpił wracającego po kontuzji Jarosława Wieczorka nie potrzebował dużo czasu aby pozbawić ekipę z Brzeska złudzeń o wywiezieniu korzystnego rezultatu. Najpierw dwukrotnie dał się złapać na spalonego, ale kolejne akcje wykończył już perfekcyjnie. W 73 minucie wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Mariusza Muszalika i pewnie głową pokonał bezradnego golkipera gości. Z kolei w 84 minucie doskonale wyszedł do prostopadłego podania, znalazł się sam na sam z bramkarzem i delikatnym lobem umieścił piłkę w siatce.
Co ciekawego
- W drużynie gospodarzy od pierwszej minuty zagrał Jarosław Wieczorek, który wrócił po wyleczeniu groźnej kontuzji. W pierwszej połowie miał kilka okazji do strzelenia bramki jednak zabrakło skuteczności. Widać jednak, że jego powrót będzie znaczącym wzmocnieniem
- Jak zwykle bardzo nerwowo zagrała defensywa rybniczan w ostatnich minutach meczu. Dobrze, że tym razem zapas bramkowy był duży i ryzyko straty punktów było minimalne. W 90 minucie goście trafili w poprzeczkę, a minutę później fantastyczną interwencją popisał się Bucek.
- Zwycięstwo w takim stylu z pewnością przyciągnie na trybuny sporą ilość kibiców na czwartkowy mecz derbowy z katowicką Gieksą