Cifuentes w Primera Division nie grał, ale strzały Eto'o mógł bronić
03.10.2014
- Rozegrałem niemal 200 meczów w hiszpańskiej drugiej lidze i to też jest jakieś osiągnięcie. Niczego nie żałuję. Nie ma co narzekać - przyznaje bramkarz. Najbliżej elity Hiszpan był w Mallorce. - To był najmocniejszy klub, w jakim byłem. Spędziłem tam ładnych kilka lat. Mallorca grała wtedy bardzo dobrze, zarówno w lidze, jak i w europejskich pucharach. W 2003 roku zdobyliśmy Puchar Króla. Mogłem się wiele nauczyć. Wyznaję zasadę, że zawsze jest się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Dlatego jestem zadowolony z życia - mówi Cifuentes.
W Mallorce bramkarz Piasta był prowadzony przez znanych szkoleniowców, a szatnię dzielił z bardzo dobrymi zawodnikami. - Spośród trenerów to Luis Aragones, Gregorio Manzano, Hector Cuper czy Miquel Angel Nadal, prywatnie wujek Rafaela Nadala. Trenowałem także z Mono Burgosem, obecnie asystentem Diego Simeone w Atletico Madryt. Było więc od kogo się uczyć - wylicza. Lista piłkarzy też jest imponująca. - Felipe Melo, Ariel Ibagaza, Alberte Luque. No i miałem przyjemność bronienia strzałów Samuela Eto'o. Choć miał 22 lata, to już wtedy był naszym najlepszym zawodnikiem. Wszyscy w klubie zdawali sobie sprawę z tego, że zrobi wielką karierę i trafi do najlepszego klubu -
W Mallorce bramkarz Piasta był prowadzony przez znanych szkoleniowców, a szatnię dzielił z bardzo dobrymi zawodnikami. - Spośród trenerów to Luis Aragones, Gregorio Manzano, Hector Cuper czy Miquel Angel Nadal, prywatnie wujek Rafaela Nadala. Trenowałem także z Mono Burgosem, obecnie asystentem Diego Simeone w Atletico Madryt. Było więc od kogo się uczyć - wylicza. Lista piłkarzy też jest imponująca. - Felipe Melo, Ariel Ibagaza, Alberte Luque. No i miałem przyjemność bronienia strzałów Samuela Eto'o. Choć miał 22 lata, to już wtedy był naszym najlepszym zawodnikiem. Wszyscy w klubie zdawali sobie sprawę z tego, że zrobi wielką karierę i trafi do najlepszego klubu -
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów