"Cieszymy się z miejsca i sezonu, choć jego zakończenie nie było najlepsze"

03.06.2013
- Zakończenie tego sezonu było, jakie było. Przegraliśmy ze spadkowiczem, ale to nie zmazało osiągnięć zespołu w tegorocznych rozgrywkach - podkreśla Tomasz Podgórski, kapitan Piasta Gliwice.
Piast Gliwice miał realną szansę na zajęcie miejsce na podium Ekstraklasy. Gliwiczanie potrzebowali porażki Śląska i zaledwie remisu z GKS-em Bełchatów. Niestety tylko pierwsza część tego scenariusza się sprawdziła. - Nie zawsze się wygrywa, tak jak nie zawsze można zrealizować swój plan, który zakłada się sobie przed meczem - tłumaczył Tomasz Podgórski.

- Zagraliśmy słabo. Dopiero w końcówce, gdy graliśmy w osłabieniu, próbowaliśmy doprowadzić do remisu. Byliśmy po tym spotkaniu zdenerwowani, ale w szatni doszła do nas radość z tego sezonu - czwartego miejsca i udziału w europejskich pucharach. Przecież przed startem rozgrywek nikt nawet nie zakładał, że on się tak potoczy. Ale mówiliśmy to już wielokrotnie, więc nie będę się powtarzał - zdradził kapitan Piasta.

Pomocnik zapytany o to kiedy gliwiczanie zwęszyli szansę na wywalczenie miejsca, które gwarantuje grę w kwalifikacjach do pucharów europejskich, stwierdził rozbrajająco, że nie wie. Przyznał jednak, że na pewno nie w przerwie zimowej...
- To chyba wyszło samo, w związku z tym, że regularnie punktowaliśmy i nie przegrywaliśmy meczów. Mieliśmy passę spotkań bez porażki. Tym bardziej szkoda, że przegrana przyszła w ostatnim meczu i nie udało nam się jej podtrzymać do końca. Była spora szansa na to trzecie miejsce - opowiadał "Podgór".

- Teraz czas na jak najlepsze przygotowania do sezonu. Ramowy plan już znamy, trener go nam nakreślił. Więcej dowiemy się po urlopach. Teraz potrzebny jest nam odpoczynek, abyśmy w trakcie przygotowań do kolejnego sezonu mogli wykonać dobrą pracę - zakończył Tomasz Podgórski.
autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również