Cierpliwy Rosjanin. „Czekam na swoją szansę”

26.03.2014
Dzisiejsze wydanie Sportu poświęca uwagę osobie Rołanda Gigołajewa, który przed rundą wiosenną został pierwszym nabytkiem chorzowskiego Ruchu.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
24-letni obrońca, który występował m.in. w Ałanii Władykaukaz i Dynamie Sankt Petersburg w Chorzowie czuje się dobrze, mimo iż ponad czteromilionowe miasto zamienił na stutysięczny Chorzów. – Z każdym dniem jest coraz lepiej. Coraz więcej rozumiem po polsku. Drużyna chyba też się już do mnie przyzwyczaiła. Największym dla mnie kłopotem po przyjeździe do Polski była nieznajomość języka. Wielkość miasta, w którym mieszkam nie ma większego znaczenia. Najważniejsze były dobre boiska do treningów i takie tutaj są – uśmiecha się Rosjanin.

Dynamo, w którym niedawno grał, to zespół z drugiej ligi rosyjskiej, która raczej nie należy do popularnych nawet w swojej ojczyźnie. – Podstawową różnicą jest zainteresowanie kibiców. Na mecze drugiej ligi w Rosji przychodzi niewiele osób. W Polsce poziom jest wyższy. Tutaj gra się w piłkę, jest więcej technicznego futbolu – dodaje Rołand Gigołajew.

– Cały czas ciężko trenuję i czekam na szansę od trenera. Trudno mi powiedzieć, kiedy to nastąpi, wszystko nie zależy ode mnie. Jeżeli trener Kocian stwierdzi, że jestem gotowy, to z pewnością da mi szansę gry. Wierzę, że ją wykorzystam – mówi z optymizmem Rosjanin w barwach „Niebieskich”.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również