Cierpliwość popłaca. Piast Gliwice zaoszczędzi na transferze?

11.01.2013
Kończy się staż trenerów Marcina Brosza i Dariusza Dudka w Realu Madryt, więc... pora pomyśleć o wzmocnieniach. Niewykluczone, że przyjdzie ktoś z drugiej drużyny Borussii Dortmund.
Piast jest bardzo cierpliwy w swoich transferowych działaniach. Przykład? - Pół roku temu trenerzy przyszli do mnie i powiedzieli, że chcą sprowadzić pewnego zawodnika. Problem w tym, że obowiązywał go kontrakt z klubem, a ten żądał za niego milion złotych. Co więcej, sam piłkarz oczekiwał warunków na poziomie ponad 35 tysięcy złotych - opowiada Jarosław Kołodziejczyk, prezes klubu.

Dzisiaj sytuacja zawodnika jest zupełnie inna. - Powinien niedługo rozwiązać umowę i nie będzie trzeba za niego płacić i liczy sobie nie 35, a 17 tysięcy złotych miesięcznie - podkreśla Kołodziejczyk. - Rozmawiamy - dodaje.

Prawdopodobnie chodzi o Polaka. Niewykluczone jednak, że obcokrajowcy do Gliwic i tak trafią. Gliwiczanie mają na oku dwóch zawodników drugiej drużyny Borussii Dortmund. Hiszpanie? Tak, ale pod warunkiem, że odejdzie jeden z obecnie przebywających w kadrze przedstawicieli tego kraju.
źródło: SPORT

Przeczytaj również