"Cidry" i "Górale" to mistrzowie końcówek. Odra na drugim biegunie
29.04.2011
Już jesienią Ruch Radzionków w ośmiu meczach, czyli w ponad połowie, strzelał bramki pomiędzy 75. a 90. minutą. Zimą w "Cidrach" doszło do zmiany trenera, ale waleczność i gra do końca pozostały, bowiem zawodnicy Artura Skowronka już trzy razy zdobywali bramki w końcówkach. Czynili to Paweł Giel w Nowym Sączu oraz dwukrotnie Adrian Świątek w starciach z Kolejarzem Stróże i Odrą Wodzisław.
Podbeskidzie Bielsko-Biała strzeliło w ostatnich kwadransach meczów tylko jednego gola mniej. Jesień "Górale" zakończyli z takim samym dorobkiem w tej klasyfikacji co radzionkowianie, jednak w wiosennych spotkaniach ligowych trafiali w końcówkach tylko w meczach z GKS-em Katowice i Odrą.
Katowiczanie w tej wewnątrzwojewódzkiej klasyfikacji zajmują trzecie miejsce. Co ciekawe, zawodnicy Wojciecha Stawowego przyjęli metodę hurtową. Strzelają w ostatnich minutach w niewielkiej ilości meczów, ale jak już to robią, to zawsze zdobywają po kilka bramek. Tak było, m.in. w meczach z Flotą Świnoujście, Pogonią Szczecin czy niedawnym z Bogdanką Łęczna.
Tak jak Piast Gliwice udanie zainaugurował sezon, tak wtedy potrafił przechylać losy potyczek na swoją korzyść w ostatnich minutach. Tymczasem wiosną w ostatnim kwadransie gliwiczanie nie zdobyli ani jednej bramki, choć w rundzie jesiennej udało im się to aż dziewięć razy. O takim dorobku i tak może pomarzyć wodzisławska Odra, która w ostatnich kwadransach raczej traci niż zyskuje. Jedyny raz spadkowicz z ekstraklasy strzelił gola w końcówce 7 sierpnia minionego roku, w wyjazdowym spotkaniu z Wartą Poznań, kiedy do siatki trafił Andrzej Rybski. Z rzutu karnego...
Podbeskidzie Bielsko-Biała strzeliło w ostatnich kwadransach meczów tylko jednego gola mniej. Jesień "Górale" zakończyli z takim samym dorobkiem w tej klasyfikacji co radzionkowianie, jednak w wiosennych spotkaniach ligowych trafiali w końcówkach tylko w meczach z GKS-em Katowice i Odrą.
Katowiczanie w tej wewnątrzwojewódzkiej klasyfikacji zajmują trzecie miejsce. Co ciekawe, zawodnicy Wojciecha Stawowego przyjęli metodę hurtową. Strzelają w ostatnich minutach w niewielkiej ilości meczów, ale jak już to robią, to zawsze zdobywają po kilka bramek. Tak było, m.in. w meczach z Flotą Świnoujście, Pogonią Szczecin czy niedawnym z Bogdanką Łęczna.
Tak jak Piast Gliwice udanie zainaugurował sezon, tak wtedy potrafił przechylać losy potyczek na swoją korzyść w ostatnich minutach. Tymczasem wiosną w ostatnim kwadransie gliwiczanie nie zdobyli ani jednej bramki, choć w rundzie jesiennej udało im się to aż dziewięć razy. O takim dorobku i tak może pomarzyć wodzisławska Odra, która w ostatnich kwadransach raczej traci niż zyskuje. Jedyny raz spadkowicz z ekstraklasy strzelił gola w końcówce 7 sierpnia minionego roku, w wyjazdowym spotkaniu z Wartą Poznań, kiedy do siatki trafił Andrzej Rybski. Z rzutu karnego...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku