Chrobry - Zagłębie 1-0. Nie wykorzystali gry w przewadze
14.09.2012
Wydarzenie
Gdy do końca pierwszej połowy pozostało kilka minut, gospodarze strzelili "gola do szatni". Dośrodkowanie Łukasza Szczepaniaka wykorzystał Krzysztof Kaliciak, który w tej sytuacji wbiegł między Pawła Lesika i Wojciecha Białka i uderzeniem głową pokonał Dawida Kudłę.
Warto odnotować
- Trener Jerzy Wyrobek miał spory ból głowy przy ustalaniu składu. Dzisiaj nie mogli zagrać Adrian Marek, Rafał Jankowski, Tomasz Szatan, Dawid Ryndak i Michał Grunt. Na ławce rezerwowych Zagłębia było sześciu zawodników.
- W pierwszej połowie sosnowiczanie mieli swoje okazje. Najpierw w sytuacji sam na sam z bramkarzem mógł znaleźć się Marcin Lachowski. Zawodnik jednak nie opanował piłki po zagraniu Łukasza Rojewskiego.
- Oko w oko z bramkarzem stanął za to Łukasz Rojewski. Strzelił jednak obok bramki. Pochwalić w tej sytuacji należy Łukasza Matusiaka, który ładnie zagrał prostopadle z pierwszej piłki.
- Przez ponad 20 minut gospodarze grali w osłabieniu. Z boiska wyleciał Krzysztof Ziemniak, który ostro potraktował Wołodymyra Ostrouszko. Zagłębie rzuciło się do odrabiania strat, ale bramki nie udało się już zdobyć.
- Przed meczem uroczyście, po raz pierwszy na tym obiekcie, zapalono jupitery.
Gdy do końca pierwszej połowy pozostało kilka minut, gospodarze strzelili "gola do szatni". Dośrodkowanie Łukasza Szczepaniaka wykorzystał Krzysztof Kaliciak, który w tej sytuacji wbiegł między Pawła Lesika i Wojciecha Białka i uderzeniem głową pokonał Dawida Kudłę.
Warto odnotować
- Trener Jerzy Wyrobek miał spory ból głowy przy ustalaniu składu. Dzisiaj nie mogli zagrać Adrian Marek, Rafał Jankowski, Tomasz Szatan, Dawid Ryndak i Michał Grunt. Na ławce rezerwowych Zagłębia było sześciu zawodników.
- W pierwszej połowie sosnowiczanie mieli swoje okazje. Najpierw w sytuacji sam na sam z bramkarzem mógł znaleźć się Marcin Lachowski. Zawodnik jednak nie opanował piłki po zagraniu Łukasza Rojewskiego.
- Oko w oko z bramkarzem stanął za to Łukasz Rojewski. Strzelił jednak obok bramki. Pochwalić w tej sytuacji należy Łukasza Matusiaka, który ładnie zagrał prostopadle z pierwszej piłki.
- Przez ponad 20 minut gospodarze grali w osłabieniu. Z boiska wyleciał Krzysztof Ziemniak, który ostro potraktował Wołodymyra Ostrouszko. Zagłębie rzuciło się do odrabiania strat, ale bramki nie udało się już zdobyć.
- Przed meczem uroczyście, po raz pierwszy na tym obiekcie, zapalono jupitery.
Polecane
II liga