Chorzowskie lanie
28.03.2016
Ruch w całej swojej historii niejednokrotnie potrafił niemiłosiernie "zlać" rywala. Zdarzyło się też kilka razy dostać niezłe lanie. My jednak skupiamy się na tych najwyższych wynikach.
Lejemy krakusów
Najwyższe zwycięstwo w historii "Niebiescy" odnieśli w 1934 roku. Chorzowianie pokonali wtedy Podgórze Kraków aż 13-0. Chorzowianie szli wtedy przez rozgrywki jak burza, by na koniec świętować drugie w historii mistrzostwo Polski. 5 bramek w tym spotkaniu zdobył Wilimowski, który został w tych rozgrywkach królem strzelców zdobywając 33 bramki, a w plebiscycie na Sportowca Roku zajął 4 miejsce. Wyprzedziły go tylko gwiazdy lekkoatletyki. "Ślązacy wygrali swój trzeci mecz w sezonie w niezwykle wysokim stosunku, dzięki zupełnie prostej taktyce, której zawsze hołdują. Kierownik napadu, Peterek posyła pięknymi wolejami piłki skrzydłowym, ci zaś podbiegają szybko pod bramkę, centrując, a wynik nie daje na siebie czekać" - opisywał wtedy spotkanie z Podgórzem jeden z dziennikarzy.
Wyliczeni do ośmiu
"Najczarniejszy dzień w historii Ruchu - drużyna Fabera wyliczona do ośmiu" - tak tytułował "Sport" relację z meczu przeciwko Polonii Bytom. Porażka 0-8 jest najwyższą w historii Ruchu, jednak o tak wysokim wyniku nie przesądziły tylko względy sportowe. Podobno drużyna "Niebieskich", której zawodnicy zarabiali na hutniczych etatach mniej niż zatrudnieni w kopalni bytomianie, w ten sposób próbowali zaprotestować, a czarę goryczy przelała informacja, że trener Ruchu jest na etacie... górniczym co szatnia uznała za nielojalność. Wynik mógł być zdecydowanie wyższy, ale bytomianie na 20 minut przed końcem przestali strzelać. Co ciekawe w bramce Ruchu stał wtedy...piłkarz z pola, Alojzy Gasz, ale akurat on ani razu nie wyciągał piłki z siatki. Ruch wystąpił wtedy w składzie : Pietrek (Barow) - Siemierski, Janduda, Nieroba, Łysko, Gasz, Bem, Lerch, Faber, Maszczyk (Czenczek), Michajłow. Bramki dla Polonii zdobywali : Liberda 2, 20, 68, Pogrzeba 30, 66, 70, Banaś 27, Lukoszczyk 52.
Lejemy krakusów
Najwyższe zwycięstwo w historii "Niebiescy" odnieśli w 1934 roku. Chorzowianie pokonali wtedy Podgórze Kraków aż 13-0. Chorzowianie szli wtedy przez rozgrywki jak burza, by na koniec świętować drugie w historii mistrzostwo Polski. 5 bramek w tym spotkaniu zdobył Wilimowski, który został w tych rozgrywkach królem strzelców zdobywając 33 bramki, a w plebiscycie na Sportowca Roku zajął 4 miejsce. Wyprzedziły go tylko gwiazdy lekkoatletyki. "Ślązacy wygrali swój trzeci mecz w sezonie w niezwykle wysokim stosunku, dzięki zupełnie prostej taktyce, której zawsze hołdują. Kierownik napadu, Peterek posyła pięknymi wolejami piłki skrzydłowym, ci zaś podbiegają szybko pod bramkę, centrując, a wynik nie daje na siebie czekać" - opisywał wtedy spotkanie z Podgórzem jeden z dziennikarzy.
Wyliczeni do ośmiu
"Najczarniejszy dzień w historii Ruchu - drużyna Fabera wyliczona do ośmiu" - tak tytułował "Sport" relację z meczu przeciwko Polonii Bytom. Porażka 0-8 jest najwyższą w historii Ruchu, jednak o tak wysokim wyniku nie przesądziły tylko względy sportowe. Podobno drużyna "Niebieskich", której zawodnicy zarabiali na hutniczych etatach mniej niż zatrudnieni w kopalni bytomianie, w ten sposób próbowali zaprotestować, a czarę goryczy przelała informacja, że trener Ruchu jest na etacie... górniczym co szatnia uznała za nielojalność. Wynik mógł być zdecydowanie wyższy, ale bytomianie na 20 minut przed końcem przestali strzelać. Co ciekawe w bramce Ruchu stał wtedy...piłkarz z pola, Alojzy Gasz, ale akurat on ani razu nie wyciągał piłki z siatki. Ruch wystąpił wtedy w składzie : Pietrek (Barow) - Siemierski, Janduda, Nieroba, Łysko, Gasz, Bem, Lerch, Faber, Maszczyk (Czenczek), Michajłow. Bramki dla Polonii zdobywali : Liberda 2, 20, 68, Pogrzeba 30, 66, 70, Banaś 27, Lukoszczyk 52.
Polecane
Ekstraklasa