Chorzowianie przekomarzają się z Michałem Probierzem. O co chodzi?

22.03.2012
Szkoleniowiec Wisły Kraków powiedział, że być może w meczu z Ruchem nie wystąpi aż dziewięciu ważnych piłkarzy. - Nie zdziwię się, jeśli cała dziewiątka wyjdzie na boisku - wzrusza ramionami Waldemar Fornalik.
Probierz słynie ze swoich sztuczek psychologicznych. Kiedyś kazał napisać redaktorom oficjalnej strony Jagiellonii Białystok, że w najbliższym spotkaniu nie wystąpi Tomasz Frankowski. Była to wymyślona historia, która miała na celu wprowadzenie w błąd trenera drużyny przeciwnej.

Waldemar Fornalik do tych informacji podchodzi ze spokojem. W niczym nie zmieniają one przygotowań do spotkania. - Mamy wyrobioną opinię i wyciągnięte wnioski dotyczące gry Wisły. Dostrzegam zmiany w postawie tego zespołu od momentu, kiedy jego trenerem został Michał Probierz. Więcej nie powiem - ucina Fornalik.

Co ciekawe, obaj trenerzy doskonale się znajdą. Kiedyś razem grali w Ruchu. Potem zostali wyznaczeni przez PZPN i polecieli wspólnie na Mistrzostwa Świata do RPA, aby zobaczyć imprezę od środka.

Niedawno zaś niemal razem spędzili wakacje! - Okazało się, że w tym samym terminie polecieliśmy do tego samego kraju i zostaliśmy zakwaterowani z rodzinami w tym samym hotelu - przyznaje Waldemar Fornalik.

Pojawił się pomysł, by szkoleniowcy razem zobaczyli niedzielne losowanie półfinałów Pucharu Polski. Niewykluczone, że Ruch o finał zagra właśnie z Wisłą.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również